Sport.pl

Kadus zaczyna się wzmacniać

Wychowanka toruńskiego Zrywu Elżbieta Zawadka ma być pierwszym wzmocnieniem beniaminka Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet - Kadusa Bydgoszcz. Zawodniczka, która grała w Lotosie Gdynia, od kilku dni trenuje z naszym zespołem


- Dobrze byłoby mieć taką zawodniczkę u siebie. Jest przede wszystkim bardzo dobrze wyszkolona technicznie. Świetnie radzi sobie też w obronie - chwali Zawadkę trener Kadusa Adam Ziemiński.

24-letnia koszykarka to córka Jarosława Zawadki, byłego szkoleniowca Astorii (obecnie prowadzi Bonduelle Gniewkowo). Od 2004 do 2008 roku przebywała w Stanach Zjednoczonych, najpierw dwa lata w Teksasie, a później broniąc barw University of Southern Missouri. Miniony sezon spędziła w drużynie mistrza Polski Lotosu Gdynia. Jednak nie miała tam zbyt wielu okazji do pokazania swoich umiejętności. W Kadusie ma to się zmienić.

- Brakuje mi gry. To jest teraz dla mnie najważniejsze. Dlatego też skorzystałam z zaproszenia od bydgoskich działaczy. Chcę sprawdzić, w jakiej jestem formie - mówi zawodniczka.

Wiadomo, że po środowym treningu doszło do spotkania prezesa klubu Czesława Woźniaka z ojcem koszykarki.

- Na razie nie ma żadnych konkretów. Choć możliwe, że ta zawodniczka jednak zagra w Kadusie. Wszystko powinno wyjaśnić się w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Aby podpisywać nowe umowy, musimy mieć ustalony budżet. Chociaż z drugiej strony cały czas rozmawiamy z zawodniczkami i agentami, i mamy już jakieś plany transferowe - zapewnia Woźniak.

Działacze Kadusa z decyzjami dotyczącymi nadchodzącego sezonu czekają też do środy. Właśnie wtedy w Bydgoszczy dojdzie do spotkania szefów Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet z władzami miasta. Ci pierwsi, oprócz rozmów w ratuszu, wizytować też będą halę Chemika na Glinkach. Tam bowiem swoje mecze w ekstraklasie chce rozgrywać Kadus.

Oprócz wzmocnień, bydgoski klub planuje też pożegnać się z kilkoma koszykarkami. Wiadomo, że kontrakt nie zostanie przedłużony z rozgrywającą Anną Talarczyk.