Sport.pl

Didier Drogba przeprasza za agresywne zachowanie i przekleństwa

- Przyznaję, że słowa których użyłem dały bardzo zły przykład wszystkim telewidzom, szczególnie dzieciom. Żałuję, że, w gorączce chwili pozwoliłem sobie okazać frustrację i rozczarowanie w taki właśnie sposób. Przepraszam za to - mówił Didier Drogba, który po meczu z Barceloną zaatakował sędziego i przeklinał do telewizyjnych kamer.
W doliczonym czasie gry Chelsea straciła gola, zremisowała 1:1 z Barcelona i nie zagra w finale Ligi Mistrzów. Po meczu kilku wściekłych piłkarzy "The Blues" zaatakowało sędziego Ovrebo, który popełnił kilka rażących błędów, m. in. nie dyktując karnego za zagranie ręką Pique. Najbardziej agresywni byli Michael Ballack i Didier Drogba. Napastnik Chelsea najpierw obrażał norweskiego arbitra, a później krzyczał do kamery: "To hańba, pier... hańba!".

W czwartek przeprosił za swoje zachowanie. - Byłem bardzo zły przez to, co działo się na boisku, ale zobaczyłem wszystko w telewizji i przyznaję, że przesadziłem - tłumaczy skruszony Drogba. - Rozumiem również, że słowa których użyłem dały bardzo zły przykład wszystkim telewidzom, szczególnie dzieciom. Żałuję, że, w gorączce chwili pozwoliłem sobie okazać frustrację i rozczarowanie w taki właśnie sposób. Przepraszam za to.

Klub przyjął wyjaśnienia skandalicznego zachowania Drogby i podkreślił, że piłkarz przeprosił "uczciwie i po przemyśleniach".

Za niestosowne zachowanie przepraszał także obrońca Chelsea Jose Bosingwa. Portugalczyk tuż po meczu sędziego Ovrebo nazwał złodziejem. - Byliśmy bardzo rozczarowani i sfrustrowani. Żałuję, że nazwał sędziego złodziejem. Miałem czas do refleksji i chciałbym wycofać swój komentarz.