Sport.pl

30. kolejka Bundesligi: Wilczy duet znów czaruje

Sensacyjna porażka Wolfsburga przed tygodniem nie była początkiem kryzysu lidera Bundesligi. W sobotę napastnicy Feliksa Magatha znów czarowali. Edin Dżeko zdobył trzy bramki w 14 minut.
W poprzedniej kolejce Wolfsburg miał szansę pobić rekord zwycięstw z rzędu w Bundeslidze - przegrał jednak na wyjeździe z Energie, które wiosną gra tak fatalnie, że szefowie klubu niedawno oddali nawet kibicom pieniądze za bilety. Porażką w Cottbus Wolfsburg przedłużył szanse konkurentów. Najbardziej Bayernowi, choć w Monachium konsekwentnie powtarzają, że mistrzostwo w tym sezonie jest już stracone. Po pożegnaniu z Jürgenem Klinsmannem drużynę objął tymczasowo Jupp Heynckes, ale bawarczycy już potwierdzili, że negocjują z Louisem van Gaalem.

W pierwszym meczu bez Klinsmanna obrońcy tytułu grali przeciętnie, ale wystarczyło to do pokonania Borussii Mönchengladbach. Ale nawet zwycięstwa we wszystkich meczach niewiele pomogą monachijczykom, bo ich los zależy od wyników konkurentów. W sobotę główny faworyt do mistrzostwa, VfL Wolfsburg, znów grał tak, jak najczęściej tej wiosny - pomysłowo, ofensywnie, zabójczo skutecznie. Tylko role napastników się odwróciły. Zwykle to Brazylijczyk Grafite trafiał jak w transie, a Bośniak Edin Dżeko był jego pomocnikiem. Tym razem to ten drugi zdobył aż trzy bramki, i to w 14 minut, a Grafite dodał jedną. - Nie patrzymy, co się dzieje za nami, nie liczymy, kto ma więcej, a kto mniej szans. Nasz cel jest prosty: wygrać wszystko do końca sezonu i zdobyć mistrzostwo - mówi trener Wolfsburga Felix Magath.

Pierwszy raz w tym sezonie na wyjeździe wygrał Hannover 96, a do podstawowego składu wrócił Jacek Krzynówek. Polak po udanym początku rundy w nowym klubie najpierw został rezerwowym, a później coraz rzadziej wchodził do gry. W piątkowy wieczór był jednak jednym z najbardziej aktywnych graczy gości. Już po kilkunastu minutach zaliczył asystę przy golu Arnolda Brugginka - Holender trafił do siatki bez problemu, bo podanie Krzynówka było bardzo precyzyjne. Tylko Hannu Balitsch był częściej przy piłce niż Polak.

W podstawowym składzie Borussii Dortmund wyszedł też Jakub Błaszczykowski, ale został zmieniony po godzinie. Na klubowej stronie Borussii jest wytłumaczenie: to był mecz twardej, ciężkiej walki, a trener Jürgen Klopp nie chciał ryzykować zdrowia Polaka. Błaszczykowski nie odgrywał w sobotę roli głównej w swoim zespole, ale na jego korzyść przemawia statystyka - odkąd wrócił po kontuzji do drużyny, ta już nie przegrywa. Wyrównała nawet klubowy rekord - wygrywając z Eintrachtem Frankfurt, zwyciężyła w szóstym meczu z rzędu. Borussia z Błaszczykowskim to najlepsza ekipa Bundesligi w pięciu ostatnich kolejkach.

LICZBA: 42 - Tyle bramek zdobyli w tym sezonie Grafite i Dżeko z Wolfsburga. To więcej niż ma siedem drużyn Bundesligi

Wyniki 30. kolejki:

ARMINIA BIELEFELD - VFB STUTTGART 2:2 (1:2): Katongo (30.), Munteanu (68. karny) - Delpierre (4.), Hitzlsperger (35.)

BAYERN MONACHIUM - BORUSSIA MOENCHENGLADBACH 2:1 (2:1): Schweinsteiger (33.), Altintop (42.) - Daems (38. karny)

EINTRACHT FRANKFURT - BORUSSIA DORTMUND 0:2 (0:0): Zidan (79.), Bellaid (84. samobójcza)

KARLSRUHE SC - ENERGIE COTTBUS 0:0

SCHALKE 04 - BAYER LEVERKUSEN 1:2 (0:2): Kuranyi (87.) - Helmes (9.), Augusto (26.)

VFL WOLFSBURG - HOFFENHEIM 4:0 (0:0): Dżeko (66., 74., 78.), Grafite (89. karny)

VFL BOCHUM - HANNOVER 96 0:2 (0:2): Bruggink (12.), Balitsch (32.)

FC COLOGNE - WERDER BREMA 1:0 (0:0): Novakovic (61.)

HAMBURGER SV - HERTHA BERLIN 1:1 (1:0): Jansen (8.) - Kacar (66.)

Najskuteczniejsi:

23 - Grafite (Wolfsburg)

19 - Dżeko (Wolfsburg), Helmes (Bayer), Gomez (Stuttgart)

18 - Ibisevic (Hoffenheim)

16 - Pizarro (Werder)

Co z Bayernem po odejściu Klinsmanna? - czytaj tutaj »