Sport.pl

Dlaczego Tomasz Adamek nie ma wciąż szans na wielką walkę?

Roy Jones Jr? Glenn Johnson? Bernard Hopkins? Nic z tego. Tomasza Adamka czeka bój z pięściarzem z pierwszej piętnastki rankingu IBF, a następnie obowiązkowa obrona tytułu mistrza świata - prawdopodobnie ze Steve'em Cunninghamem.
Roy Jones Jr czeka na Adamka »

Marzenia o majątku za walkę z legendą zamieniły się w bokserską szarzyznę. Ekipa Adamka musi wybrać przeciwnika do walki zaplanowanej na 10 lipca w Newark z pierwszej piętnastki rankingu IBF. Są w niej wyrobnicy Wadim Tokariew, Matt Godfrey, Enad Licina, Grigorij Drozd, którzy wywołują wśród fanów letnie emocje. Piątkowy pojedynek pokaże Showbox, mała odnoga kablowego giganta Showtime.

Polak po zdobyciu tytułu w świetnej walce ze Steve'em Cunninghamem, po znokautowaniu Johnathona Banksa liczył na wdarcie się do bokserskiego skarbca. Jednak Hopkins po pierwszej słownej zachęcie dał upokarzające warunki. - Chciał tylko rozgłosu. Nikt, w tym telewizja HBO, nie ma wątpliwości, że rzucając nam ochłap, Hopkins po prostu odmówił walki ze strachu - twierdzi Ziggi Rozalski, współpromotor Adamka. HBO oferowała podobno 3,5 mln dol. za ten pojedynek, jego budżet mógł wynieść nawet 6 mln dol., ale Rozalski nie ma wątpliwości, że do pojedynku by nie doszło.

Roya Jonesa nie chciała z kolei telewizja HBO, która podobno tępi pięściarza ze względu na wcześniejsze konflikty, gdy był bokserskim komentatorem. Ostatnią walkę Jones Jr pokazywał w internecie.

Nad Glennem Johnsonem obóz Adamka zastanawiał się tak długo, aż przepadł termin telewizyjny proponowany przez HBO, który teraz rezerwowany jest dla wracającego do ringu Floyda Mayweathera Jr.

Jesienią Adamek będzie musiał stoczyć obowiązkową obronę z najwyżej notowanym pięściarzem listy IBF. Teraz byłby nim Steve Cunningham, czyli bokser, któremu Adamek odebrał tytuł mistrza świata.

Gołota może walczyć z Polakiem. I to nie z Adamkiem »