Sport.pl

Silvio Berlusconi: Jeśli Ancelotti odejdzie, chcemy kogoś bez nazwiska

Prezydent Milanu i premier Włoch Silvio Berlusconi przyznał w środę, że przyszłość Carlo Ancelottiego rozstrzygnie się dopiero po sezonie. Zastąpić go mógłby młody trener bez wielkiego nazwiska
Ancelotti może trafić do Bayernu »

Przyszłość Ancelottiego to rzeczywiście temat dość często przetaczający się w obecnym sezonie. Był już łączony z Realem Madryt i Chelsea, w zeszłym tygodniu pisaliśmy, że mógłby trafić do Bayernu Monachium. Sam zainteresowany przyznał się do nauki angielskiego.

Trener zawsze powtarzał jednak, że chce zostać w Mediolanie. Z kolei wiceprezydent klubu, Adriano Galliani zaś powtarzał jak mantrę, że Ancelotti ma kontrakt do końca przyszłego sezonu.

Berlusconi powiedział jednak, że Ancelotti może odejść w lecie.

- Moja przyjaźń z Carlem jest bezdyskusyjna, ale takie są też fakty. Bardzo go lubię, jestem pewien, że z wzajemnością - powiedział premier.

- Galliani ma zasiąść z nim do rozmowy pod koniec sezonu. Zobaczymy czy będziemy iść dalej razem, czy osobno. Wyniki nie są ważne - zaznaczył Berlusconi. - Zdecydujemy, co jest najlepsze dla Milanu. Zapewniam jednak, że dopóki Ancelotti jest w klubie, nie będzie dyskusji na temat nazwiska jego ewentualnego następcy.

Berlusconi miło wspomina jednak czasy, gdy stery w klubie dzierżyli Arrigo Sacchi (lata '80) czy Fabio Capello (lata '90). Trenerzy, którzy tak naprawdę zaczynali dopiero swoje kariery.

- Jeśli Ancelotti odejdzie, powziąłbym kurs na taką wschodzącą gwiazdę.

Mówi się, że faworytem do objęcia schedy po obecnym trenerze Milanu jest były trener Barcelony, Frank Rijkaard. Galliani powiedział jednak, że podziwia Massimiliana Allegriego z Cagliari.

Milan nie zdobył mistrzostwa kraju od 2004 r. W zeszłym sezonie był piąty. Jeszcze miesiąc temu nie liczył się w walce o scudetto. Iskra nadziei rozpaliła się jednak dla klubu, gdy Inter zaczął gubić punkty i przewaga zmniejszyła się z 14 do zaledwie 7 pkt.

- Tytuł? Marzenia nie są zabronione, tak naprawdę życie składa się z marzeń - mówił Berlusconi.



Więcej o: