Sport.pl

Wielki mecz Radwańskich w Gdyni

W przyszły weekend Polska gra z Japonią o wejście do Grupy Światowej kobiecego Pucharu Federacji. Do zwycięstwa mają ją poprowadzić Agnieszka i Urszula Radwańskie
Już w poniedziałek na kortach Arki siostry Radwańskie oraz Klaudia Jans i Alicja Rosolska zaczną przygotowania. Mecz będzie dla polskiego tenisa wydarzeniem historycznym. - Kobieca reprezentacja od 11 lat nie grała o taką stawkę i jeszcze nigdy nie rozgrywała międzypaństwowego meczu u siebie. Liczymy, że Gdynia okaże się szczęśliwa - podkreśla Wojciech Andrzejewski, dyrektor sportowy Polskiego Związku Tenisowego.

Puchar Federacji (Fed Cup) to odpowiednik męskiego Pucharu Davisa, czyli rozgrywek międzypaństwowych. Zawodowe tenisistki raz na jakiś czas, zamiast grać w wysoko opłacanych turniejach indywidualnych, zakładają stroje w narodowych barwach. Fed Cup podzielony jest na kilka grup. Najlepsze reprezentacje, wśród nich od lat m.in. Rosja, Hiszpania, Włochy i USA, grają w najwyższej Grupie Światowej. Polki w Pucharze Federacji występują od 1966 r., ale większość czasu spędziły w III lidze, czyli Grupie II Strefy Euro-Afrykańskiej. Dotąd tylko raz - w 1998 r. - walczyły w barażu o awans do Grupy Światowej, ale drużyna w składzie z Magdaleną Grzybowską, Aleksandrą Olszą i Katarzyną Teodorowicz sromotnie przegrała 0:5 na wyjeździe z Austrią.

Polska gra o Grupę Światową, bo w lutym w turnieju Grupy I w Estonii rozbiła w wielkim stylu Rumunię, Szwecję, Bośnię i Hercegowinę oraz Wielką Brytanię. Japonki były w elicie, ale w I rundzie przegrały z Serbią i walczą o utrzymanie.

Polska jako gospodarz mogła wybrać nawierzchnię. Zdecydowała się na kort ceglany w Gdyni, gdzie wiele razy występowała męska reprezentacja daviscupowa. - Wybór oczywisty. Japonki nigdy nie czuły się mocne na mączce. Sprawdzaliśmy, że w tym roku żadna nie wygrała na niej meczu - mówi Tomasz Wiktorowski, kapitan reprezentacji. - Nie da się ukryć, że jesteśmy faworytami. Mamy wyżej notowane tenisistki i gramy na pasującej nam nawierzchni - dodaje dyrektor Andrzejewski.

Liderką polskiej ekipy będzie oczywiście 11. w światowym rankingu WTA Agnieszka Radwańska. - Traktuję Puchar Federacji poważnie. Reprezentowanie kraju to coś wyjątkowego - mówi starsza z sióstr przed przyjazdem do Gdyni. Obok Agnieszki w singlu zagra jej 18-letnia siostra Urszula (WTA 80). Poza majowym turniejem WTA w Warszawie to jedyna okazja, by zobaczyć Radwańskie w kraju na żywo. W deblu wystąpią Klaudia Jans i Alicja Rosolska, które niedawno wygrały turniej WTA w hiszpańskiej Marbelli, odnosząc największy sukces w karierze. Wiktorowski nie powołał Marty Domachowskiej, bo jest ona w tym sezonie w słabej formie.

Japonki, które do Trójmiasta przylecą w poniedziałek, do zwycięstwa ma poprowadzić niezwykle doświadczona 33-letnia Ai Sugiyama (WTA 33), triumfatorka wielkoszlemowych turniejów deblowych i sześciu singlowych imprez WTA. Poza nią w składzie nie ma wielkich nazwisk. Ayumi Morita (WTA 85), Rika Fujiwara (WTA 165), Akiko Morigami (WTA 1078) to postacie anonimowe nawet wśród znawców tenisa. Wiktorowski wzruszał wczoraj na konferencji w Warszawie ramionami pytany o to, czego spodziewa się po Japonkach. - Zobaczymy, jak przyjadą - stwierdził.

Mecz w Pucharze Federacji trwa dwa dni. Składa się z czterech pojedynków singlowych i debla. W sobotę 25 kwietnia Agnieszka Radwańska zagra prawdopodobnie z Moritą, a Urszula z Sygiyamą. W niedzielę siostry zamienią się rywalkami. Jeśli po singlach będzie remis 2:2, o wyniku przesądzi debel, w którym zagrają pewnie Jans z Rosolską. Ale Wiktorowski nie wykluczył, że równie dobrze w parze mogą też zagrać siostry Radwańskie. Wszystko będzie zależało od tego, jak ułoży się mecz i w jakiej formie do Gdyni przyjadą tenisistki.

Zwycięstwo i awans do Grupy Światowej II (czyli niższego szczebla elity) daje zdobycie trzech punktów. Jeśli przed deblem mecz będzie rozstrzygnięty (3:0 lub 3:1), kapitanowie mogą uznać, że rezygnują z jego rozgrywania, ale zazwyczaj gra się do końca, dla treningu, ale też kibiców. Organizatorzy liczą na gorące wsparcie kilku tysięcy polskich fanów. Bilety w cenie 10 zł można kupować od wczoraj w recepcji Arki Gdynia. W dniach meczów będą też w kasach półtorej godziny przed meczami.

Wszystkie spotkania na żywo pokaże Polsat Sport i Polsat Sport Extra. Relacja w sobotę zaczną się o 12, w niedzielę o 11.

Radwańska sama zbuduje korty w Krakowie

POLSKA - JAPONIA

Puchar Federacji<br>Grupa Światowa II, play-off <br>Klub Tenisowy Arka Gdynia, ul. Ejsmonda 3<br>25-26 kwietnia 2009<br>POLSKA: Agnieszka Radwańska (11*), Urszula Radwańska (80), Alicja Rosolska (debel 46), Klaudia Jans (debel 51). <br>JAPONIA: Ai Sugiyama (33), Ayumi Morita (85), Rika Fujiwara (165), Akiko Morigami (1078). <br>*miejsce w światowym rankingu WTA<br>Poniedziałek: przylot Japonek, przyjazd reprezentacji Polski i początek zgrupowania. Środa: konferencja prasowa i oficjalne przedstawienie drużyn. Piątek: uroczyste losowanie kolejności meczów singlowych, konferencja prasowa. Sobota: wprowadzenie drużyn, hymny, dwa mecze singla od godz. 12. Niedziela: od godz. 11 dwa single i debel.