Sport.pl

Massa: To dobrze, że o zwycięstwie zdecydują punkty

Według wicemistrza świata z poprzedniego sezonu Felipe Massy wycofanie się szefów F!1 z pomysłu by przyznawać mistrzostwo zwycięzcy największej liczby wyścigów to dobra decyzja.
Miedzynarodowa Federacja Automoblilowa (FIA) podjęła w zeszłym tygodniu decyzję, że mistrzostwo w Formule 1 zdobędzie ten kierowca, który wygra najwięcej wyścigów. Pod naciskiem stowarzyszenia teamów F1 (FOTA) wycofała się z tej propozycji. Poza cofnięciem decyzji o przyznawaniu tytułu FOTA domagała się też aby za zwycięstwo w wyścigu przyznawano 12 punktów, a nie 10 jak dotychczas. Ale tej zmiany w tym roku też nie będzie.

- Sądzę, że przyznawanie tytułu temu, kto wygra więcej wyścigów jest nie w porządku. Taki kierowca może wygrywać, ale jednocześnie jeździć bardzo nierówno i nie zdobywać wielu punktów. W takim wypadku sądzę, że nie zasługuje na tytuł - twierdzi kierowca Ferrari, który w zeszłym sezonie byłby mistrzem, gdyby obowiązywały reguły proponowane przez FIA. Brazylijczyk przegrał mistrzostwo z Lewisem Hamiltonem o punkt, ale wygrał w sezonie sześć wyścigów. Hamilton tylko pięć.

- Myślę że najlepszym pomysłem był ten proponowany przez zespoły, by zwycięzca Grand Prix zdobywał dużo więcej punktów niż ten drugi. Jeśli ta propozycja nie znalazła akceptacji FIA to niech wszystko będzie po staremu - dodał Massa.
Przepisy F1 o 'tytule za zwycięstwa' uderzą w Kubicę?


Kubica, Raikkonen i Alonso najbardziej zmotywowani - czytaj tutaj »


Więcej o: