Krzysztof Kotorowski: Straciłem kawałek zęba i przytomność

PRZEGLĄD PRASY. Najpierw dostałem mocno piłką w klatkę piersiową. Po ułamku sekundy jednak wiślak poprawił mi kolanem w szczękę. Nie wiem, kto to był, ale straciłem kawałek zęba. Zgasło mi również na kilkadziesiąt sekund światło - opowiada o meczu Wisła Kraków - Lech Poznań w "Przeglądzie Sportowym" bramkarz "Kolejorza" Krzysztof Kotorowski.
Zobacz bramkę Roberta Lewandowskiego »

Krzysztof Kotorowski stracił miejsce w bramce Lecha na rzecz Ivana Turiny. Powrót między słupki "Kolejorza" w tak ważnym meczu jak konfrontacja z Wisłą Kraków ucieszył bramkarza. Jednak w 76. minucie spotkania Kotorowski został znokautowany przez piłkarza gospodarzy.

- Straciłem kawałek zęba. Nie wiem, który z zawodników Wisły na mnie szarżował. Najpierw dostałem mocno piłką w klatkę piersiową. Po ułamku sekundy wiślak poprawił mi kolanem w szczękę. Na chwilę "zgasło mi światło". Ocknąłem się po kilkudziesięciu sekundach. Niewiele pamiętam.

Opowieść Kotorowskiego dotyczy starcia w 76. minucie spotkania z pomocnikiem Wisły Markiem Zieńczukiem. Kotorowski zachował czyste konto, a Lech pokonał w meczu na szczycie Wisłę 1:0 po bramce Roberta Lewandowskiego.

Lech Poznań nie chce się rozpaść - czytaj tutaj »


Zobacz także
  • Manuel Arboleda: Mistrzostwo dla Lecha, a potem wyjazd z Polski
  • Manuel Arboleda: Po mistrzostwie wyjadę, futbol to nie sentymenty
  • Piłkarze Lecha Poznań Mama Smudy mówi, żeby szybko nie strzelać

Najnowsze informacje