Sport.pl

Jacek Bąk: Od PZPN nie dostałem ani paska, ani zegarka

- Listkiewicza nie widziałem od jesiennego meczu kadry z Czechami, więc paska i zegarka nie dostałem. Ale ja od PZPN nie chciałbym nawet stu tysięcy złotych - powiedział dziennikarzowi ?Metra? Łukaszowi Jachimiakowi 96 - krotny reprezentant Polski Jacek Bąk.
Spotkanie Laty z Beenhakkerem w czwartek »

Jacek Bąk w barwach reprezentacji Polski wystąpił 96 razy. Odszedł sam, bo uznał, że więcej kadrze już nie jest w stanie dać i czas, aby zastąpili go młodzi. Pożegnanie byłego kapitana nie przebiegło jednak tak jak powinno. W październiku tamtego roku ówczesny prezes PZPN Michał Listkiewicz zapewniał, że przy najbliższym spotkaniu Bąk otrzyma od niego zestaw pożegnalnych gadżetów.

- Prezesa Listkiewicza nie widziałem od meczu kadry z Czechami, więc paska i zegarka nie dostałem. Ale ja od PZPN nie chciałbym nawet stu tysięcy złotych. Dla mnie liczy się prezent, jaki na pożegnanie z kadrą dostałem od kolegów. Była to wielka ramka ze zdjęciami pokazującymi całą moją przygodę z reprezentacją. Na fotografiach jestem i w butach piłkarskich, i w eleganckich butach do garnituru, i w klapkach. I właśnie o to chodzi - w kadrze wiele przeżyłem.

Piłkarz wyraża również swoje zdanie na temat korupcji w polskiej piłce.

- Słyszałem, że do Wrocławia musieli jechać m.in. Piotrek Reiss i Waldemar Kryger. Nie wiem, co dokładnie zrobili, ale sprawa jest nieprzyjemna i skłamałbym, gdybym powiedział, że nie jestem zaskoczony.

Jacek Bąk o kadrze, PZPN i Leo - czytaj cały wywiad tutaj »