Sport.pl

Beenhakker chwali Strachana za postępowanie wobec Boruca

Trener reprezentacji Polski Leo Beenhakker pogratulował managerowi Celticu Glasgow Gordonowi Strachanowi tego, że ten poradził sobie z niepokornym Arturem Borucem
Boruc bohaterem derbów Glasgow »

Beenhakker sam dobrze wie, ile kłopotów może sprawić Boruc. Nie tak dawno zawiesił go na dwa mecze za złamanie wydanego przez siebie zakazu po towarzyski meczu Polska - Ukraina. Z zainteresowaniem obserwował więc, jak z "borucowym kryzysem", którego kulminacja nastąpiła po bijatyce między nim a Aidenem McGeadym, poradzi sobie trener Celticu.
Dlaczego pobicie kolegi z Celtiku ujdzie Borucowi na sucho


Strachan postanowił wspierać Polaka. Boruc odpłacił mu się świetnym występem w derbach przeciwko Glasgow Rangers w ostatnią niedzielę.

- Muszę pogratulować Strachanowi - wyznał Beenhakker. - Wszyscy zasługują na drugą szansę, a on dał ją Arturowi. Odepchnąć zawodnika jest łatwo, zwłaszcza, kiedy wszyscy się tego domagają. Strachan tego nie zrobił i otrzymał zapłatę, bo Artur znów jest w najwyższej formie - uważa trener reprezentacji Polski. - On rozumie Artura, który ostatnio wiele przeszedł.

Tabloidy w Polsce prześcigają się ostatnio w publikacjach na temat Boruca, które mogłyby go zdyskredytować. Strachan i Beenhakker przyznają, że Boruc musi nauczyć sobie radzić ze swoim statusem gwiazdy.

- Niektóre gazety czy dzienniki koncentrują się tylko na Borucu. Ponieważ Artur jest taki znany... chcą skandalu z nim. Ani to miłe, ani uczciwe, ale to część twojego życia, kiedy jesteś gwiazdą - tłumaczy Beenhakker. - To jak sobie z tym radzisz kształtuje cię i czyni silniejszym albo załamuje. Uważam, że Artur jest w czołowej piątce najlepszych bramkarzy na świecie. Rozumiem, że nie zawsze można być w najwyższej formie - dodaje Holender. - Ale on jest silny i najwyraźniej znowu to pokazuje.

Strachan nie obawia się o swojego bramkarza »


Więcej o: