Wyścigi będą piękniejsze - Danica Patrick w F1?

Gwiazda IndyCar Danica Patrick może już niedługo startować w Formule 1. W realizacji celu mają jej pomóc twórcy pierwszego amerykańskiego zespołu USF1, którzy chcą wprowadzić do F1 swoich rodaków.
Amerykanie wchodzą do F1. Będzie nowy team  »

- Ona jest wspaniała. Władze Indy Racing League będą prawdopodobnie na mnie trochę wściekłe, jeśli zabiorę ją z serii Indy, ale zobaczymy jak będzie - powiedział Ken Anderson, dyrektor techniczny nowego zespołu F1. - Nie wiem, czy to jest, co ona chce robić, ale na pewno ją sprawdzimy - dodał.

Danica Patrick jeździ w zespole Andretti Green Racing. W kwietniu 2008 roku została pierwszą kobietą, która wygrała wyścig IndyCar na torze Twin Ring Motegi w Japonii. Jest bardzo popularna w USA nie tylko ze względu na szybką jazdę samochodem, ale także niezwykłą urodę. Pozowała już do magazynów dla mężczyzn - Maxim i FHM.

USF1 ma startować w F1 od sezonu 2010. Pozostałymi kandydatami do jazdy w ekipie są Scott Speed (jeździł już w zespole Toro Rosso), Conor Daly (syn byłego kierowcy F1) i Josef Newgarden.

Zespół będzie miał główną siedzibę w Charlotte w Północnej Karolinie. To miasto, które oprócz Indianapolis uważane jest za centrum wyścigów samochodowych w USA. Anderson poszukuje także partnera w Europie, który zagwarantowały drugą siedzibę najlepiej w Hiszpanii. Na razie zaawansowane rozmowy prowadzone są z Epsilon Euskadi, byłą stajnią m.in. Roberta Kubicy z czasów jego startów Formule Renault.

Prezentacja teamu odbędzie się 24 lutego. Budżet wynosi 64 miliony dolarów i zatrudniono już prawie 100 osób. Pomysłodawcami przedsięwzięcia są Ken Anderson i Peter Windsor.

Ten pierwszy przez wiele lat pracował w amerykańskich seriach wyścigów samochodowych, a także w Formule 1. Windsor jest z kolei znanym dziennikarzem motoryzacyjnym, w przeszłości związany był z Williamsem i Ferrari, jako przedstawiciel i menedżer.

Max Mosley o USF1 - czytaj tutaj »


Zobacz także
  • Kurnikowa wyścigów a Formuła 1
  • Robert Kubica schudł najbardziej a Heidfeld wcale
  • Bolid Roberta Kubica podczas testów w Bahrajnie, 10 lutego 2009 F1: Kierowcy obawiają się kryzysu, Kubica jest spokojny

Najnowsze informacje