Sport.pl

Błaszczykowski jak Messi. Co dalej z jego karierą?

Czy podatność na kontuzje może zniszczyć karierę Jakuba Błaszczykowskiego? Polak po raz kolejny naciągnął mięsień uda i nie zagra w meczu z Walią i w lidze z Bayernem. Jak z podobnymi urazami poradził sobie Lionel Messi?
Kolejna kontuzja Błaszczykowskiego »

Pomocnik Borussii w czwartek trenował tylko godzinę. Potem zszedł, trzymając się za prawe udo. - Bardzo się przestraszyliśmy, ale uraz nie jest groźny. Teraz czekają go cztery dni rehabilitacji - mówił trener Juergen Klopp. Później Błaszczykowski ma już trenować z drużyną. Na boisko wróci jednak najwcześniej 20 lutego, gdy klub z Dortmundu spotka się z Schalke.
Ebi nie gra w klubie. Czy powinien w kadrze?


Przez uraz Polak nie zagra w niedzielę z Bayernem Monachium. Ale nie to martwi jego fanów. Zadają sobie pytanie, czy kontuzja, która się powtarza, nie storpeduje kariery Polaka?

Błaszczykowski od końca zeszłego roku leczył naderwany mięsień uda. Jeszcze tydzień temu trenował indywidualnie. Wrócił i znowu to samo.

Piłkarzem opiekują się nie tylko lekarze kadry i Borussii, jeździ on też do Piekar Śląskich, do doktora Jerzy Wielkoszyńskiego. - W grze Kuba bazuje na dynamice, nagłych szarpnięciach, zwrotach. I jest bezkompromisowy. Wkłada nogę wszędzie bez zastanawiania się nad skutkami. Taki ktoś na kontuzje mięśni zawsze będzie narażony szczególnie - mówi Wielkoszyński.

A może w Dortmundzie szafują zdrowiem Polaka? Kontuzje mięśni biorą się z przeciążenia. - Kuba ma tam świetną opiekę. Przywozi mi badania, konsultuje zestawy ćwiczeń, do niczego nie można się przyczepić. Poza tym w klubie słuchają, co Kuba mówi. Jeśli coś go boli, nikt nie zmusza go do treningów i meczów. Wszyscy w Dortmundzie chuchają na niego - mówi polski lekarz. Dodaje, że grudniowa kontuzja była przypadkiem, bo Błaszczykowski źle postawił nogę i mięśnie nie wytrzymały.

- To jest tak jak z jedzeniem. Jemy trzy razy dziennie, ale tylko co pewien czas gryziemy się w język. A to przecież najsprawniejszy ludzki mięsień. Mimo to od czasu do czasu zawodzi - tłumaczy Wielkoszyński.

Czy Błaszczykowski sumiennie wykonuje ćwiczenia? - Zdecydowanie. Jest jednym z najambitniejszych i najbardziej inteligentnych zawodników, jakich znam. Dla piłki zrobi wszystko. Niesportowe prowadzenie się Kuby nie wchodzi w grę - dodaje polski lekarz.

Czy w takim razie trzeba zaakceptować to, że urazy mięśni będą hamowały karierę Polaka lub w ogóle ją złamią? - Tak myśleć nie wolno. Robimy wszystko, co można. Kuba ćwiczy, ma do dyspozycji świetną opiekę - fizjologów, fizjoterapeutów. Wzmacnia mięśnie, pracuje dużo. Ale gwarancji, że urazy się skończą, nikt nie da. Musiałby być cudotwórcą albo szarlatanem - mówi Wielkoszyński.

Co można zrobić? Lionel Messi z Barcelony, którego w ubiegłym sezonie prześladowały kontuzje mięśni, ma specjalną dietę i ćwiczenia wzmacniające. A poza tym trener Pep Guardiola wciąż daje mu odpocząć - w dwóch ostatnich meczach Argentyńczyk spędził na boisku po około pół godziny. Okazuje się jednak, że Polak nie gra więcej od Messiego.

Borussia nie oszczędza na Błaszczykowskim - czytaj tutaj »