Iwo Kitzinger w PBG Basket Poznań

Reprezentant Polski Iwo Kitzinger będzie nowym koszykarzem PBG Basket Poznań. - Liczymy na jego rzut za 3 pkt i na to, że swoim charakterem będzie umiał poderwać zespół - mówi dyrektor sportowy PBG Bartłomiej Tomaszewski.


Charakter - to słowo przychodzi na myśl pierwsze, gdy pojawia się nazwisko Iwo Kitzinger. Właśnie problemy dyscyplinarne były powodem, dla którego 24-letni koszykarz rozwiązał umowę z Turowem Zgorzelec.

Kłopoty zawodnika zaczęły się po meczu Pucharu Europy w Belgii. Tam pokłócił się z trenerem Turowa Pawłem Turkiewiczem. Nowy szkoleniowiec wyrzucił zawodnika z treningu. W efekcie Kitzinger nie wystąpił w meczach z Czarnymi Słupsk i Sportino Inowrocław. - Kitzinger został odsunięty od zespołu z powodów dyscyplinarnych - mówili wówczas trener Turkiewicz i prezes klubu ze Zgorzelca Jan Michalski. A po meczu z Czarnymi Kitzinger na żądanie klubu poddano dwukrotnie badaniu antydopingowemu. - Niczego złego nie podejrzewamy, badania są jedynie profilaktyczne - twierdził Michalski. Ale nieoficjalnie wiadomo, że chodziło raczej o sprawdzenie, czy zawodnik nie zażywał narkotyków. Nie zażywał.

Efekt - wczoraj Kitzinger rozwiązał swój kontrakt z Turowem. Od razu dostał ofertę z Poznania. - Złożyliśmy propozycję, została ona wstępnie zaakceptowana - mówi dyrektor PBG Bartłomiej Tomaszewski. - Czekam tylko na ruch prawników zawodnika. Ale to już w zasadzie pewne, że Iwo będzie u nas grał - dodaje.

- Mam ofertę z Poznania. Ale więcej na razie nie powiem - ucina sam zawodnik.

Kitzinger to jeden z najlepszych graczy młodego pokolenia w Polsce. Silny fizycznie, pracowity obrońca i agresywny zawodnik ataku. Grę w seniorach zaczynał od trzecioligowego Znicza Pruszków, z którym awansował do II, a potem do I ligi. Od sezonu 2005/06 gra w ekstraklasie - najpierw była Unia Tarnów, potem Polpharma Starogard, a od minionego sezonu PGE Turów Zgorzelec.

Co ciekawe, Kitzinger oprócz klubów zmieniał też... imię i nazwisko. Marcin Kosiński i Iwo Kitzinger to ta sama osoba. - Urodziłem się jako Iwo, potem byłem Marcinem, ale znów jestem Iwo. Nie lubię mówić o swoich korzeniach i życiu prywatnym - szybko ucinał rozmowę na ten temat.

Półtora roku temu grał na mistrzostwach Europy w Hiszpanii. Pobyt zakończył na komisariacie zamieszany w sprawę kradzieży i pobicia. - Wiem, że Iwo to nie jest owieczka - przyznaje dyrektor Tomaszewski. - Ale liczę na to, że na parkiecie będzie umiał poderwać zespół - dodaje.

Czy wobec przyjścia Kitzingera ktoś opuści poznański zespół? - Umowa Jana Moćnika wygasa z końcem stycznia. Nie wiem, czy ją przedłużymy. Ale przyjście Kitzingera nie będzie miało związku z pozostaniem w zespole Moćnika - mówi Tomaszewski.

Skomentuj:
Iwo Kitzinger w PBG Basket Poznań
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje