Sport.pl

Nielegalne władze PZPN

PRZEGLĄD PRASY - Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Grzegorz Lato oraz inni członkowie zarządu wybrani podczas październikowego zjazdu wyborczego mogą stracić eksponowane stanowiska! Wszystko przez kętrzyńskiego działacza, który wykrył nieprawidłowości w wyborze delegatów na wspomniany zjazd. - czytamy w "Przeglądzie Sportowym"
Zieńczuk i Baszczyński w Larissie? »

Lato: Dziękuję także tym, którzy na mnie nie głosowali | wideo


Prokuratura Rejonowa w Olsztynie na wniosek działacza Jana Banaszczyka wszczęła postępowanie ws. - rażącego łamania statutu klubów, poświadczenia nieprawdy, manipulowania statutem Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej, naruszania prawa o stowarzyszeniach i prawa wyborczego. Tym uraczyli PZPN i prezesa Grzegorza Latę działacze Warmińsko-Mazurskiego ZPN. Wynik śledztwa może spowodować unieważnienie zjazdu wyborczego PZPN z 30 października 2008. W takiej sytuacji wszystkie uchwały, jakie podczas tego zjazdu zostały podjęte, trzeba będzie wyrzucić do kosza. - pisze Przegląd

Co gorsza dla prezesa Laty wszyscy trzej bezprawnie wybrani delegaci oddali swoje głosy na niego, a jak pamiętamy zwycięstwo w pierwszej rundzie odniósł dzięki przewadze jednego głosu.

Każdy delegat na wojewódzki zjazd wyborczy musi być członkiem klubu, nawet uczniowskiego, lub członkiem okręgowego związku piłkarskiego działającego w ramach wojewódzkiego - tłumaczy Banaszczyk. Zgodnie z obowiązującym prawem, delegatów na wojewódzki zjazd wyborczy muszą wyłaniać walne zebrania zwoływane w klubach - podkreśla.

Tymczasem 25 maja na zjeździe wyborczym Warmińsko-Mazurskiego ZPN delegatami byli albo ludzie zupełnie nie związani z klubami, albo wskazywani przez członków zarządu swych klubów. To jest przestępstwo potwierdzenia nieprawdy, bo delegata na zjazd się nie wskazuje lecz powinno go się wybrać. Zdecydowana większość tych panów nie miała prawa być delegatami, bo nie byli członkami klubów. Szczytem arogancji zarządu było natomiast wręczenie 10 mandatów wyborczych sędziom piłkarskim i trenerom, podczas gdy obie te organizacje nie są prawnymi członkami Warmińsko-Mazurskiego ZPN - denerwuje się pułkownik-prawnik.

Afera również w Realu - czytaj tutaj »