Sport.pl

Trzeciak: Legia chce Krzynówka

- Jacek Krzynówek bardzo przydałby się Legii. On też chciałby u nas grać, ale na razie nie ma pozwolenia na odejście z Wolfsburga. Szukamy lewego pomocnika, jednak przede wszystkim potrzebny nam jest napastnik - mówi dyrektor sportowy Legii Mirosław Trzeciak, który dwa dni temu wrócił z urlopu
Maciej Rybus nie przejdzie do Napoli »

Pod jego nieobecność wicemistrzowie Polski przegrali walkę z Wisłą Kraków o pozyskanie Łukasza Garguły. Zimą Legia sprowadziła tylko Tomasza Jarzębowskiego z PGE GKS Bełchatów, tracąc Edsona i Aleksandara Vukovicia.

- To, że nie było mnie w Warszawie nie oznacza, że nie pracowałem. O Gargułę nie walczyliśmy. Chociaż po tym jak menedżer Rogera stwierdził, że Brazylijczyk ma ciekawą ofertę z zagranicznego klubu postanowiliśmy się zabezpieczyć i rozmawialiśmy z piłkarzem. Oferta za Rogera jednak nie wpłynęła, poza tym Garguła od dawna był zdecydowany na Wisłę. Mamy teraz kilku kreatywnych środkowych pomocników. Bardzo przydałby się natomiast Krzynówek. Gdyby miał zgodę swojego klubu to byśmy go wzięli. Ale zgody nie ma - mówi Trzeciak. - Po odejściu Arruabareny potrzebujemy napastnika. Na zgrupowanie do Hiszpanii, które rozpoczynamy 17 stycznia poleci z nami trójka piłkarzy z Afryki, w tym król strzelców jednych z tamtejszych lig. Ale obserwujemy też piłkarzy z polskiej ligi. W kadrze pierwszego zespołu mamy do zagospodarowania jedno miejsce - dodaje.

Z Legii w tym tygodniu już odszedł niewydarzony napastnik Mikel Arruabarena, niedługo powinien odejść pomocnik Tito. Nie wiadomo co z podejrzanym o udział w aferze korupcyjnej w Hiszpanii Inakim Descargą. Odpowiedzialnym za te porażki transferowe jest Trzeciak.

- Nie będę publicznie oceniał swojej pracy. Proszę rozsądzić, co mi się nie udało. Jeżeli były niepowodzenia, były i sukcesy - mówi dyrektor sportowy stołecznego klubu.

Arruabarena wypożyczony do Eibar »