Puchar Hopmana: Francuzi z pierwszym zwycięstwem

Pierwsza konfrontacja Pucharu Hopmana 2009 zakończyła się zwycięstwem ekipy Francji. Alize Cornet i Gilles Simon nie przegrali ani jednego z trzech meczów przeciwko Su-Wei Hsieh oraz Yen-Hsun Lu. Tym samym zostali liderami grupy B.
Osiemnastoletni reprezentanci "Trójkolorowych", Cornet (16 WTA) i Simon (7 ATP), rozstawieni są w Perth z numerem trzecim. Ich przeciwnicy, tenisiści z Tajwanu, dołączyli do obsady imprezy jako ostatni po eliminacjach azjatyckich. Hsieh i Lu odnotowali swoje najlepsze sezony w karierze w 2008 roku, ale to zdecydowanie za mało, by pokonać Francuzów.

W pierwszym spotkaniu Alize Cornet zwyciężyła z Su-Wei Hsieh 6:4, 6:4, a w singlu mężczyzn Gilles Simon okazał się lepszy od Yen-Hsun Lu 6:3, 7:6(6). Na deser mikst francuski triumfował nad parą z Tajwanu 6:4, 7:6(9).

Tenisista francuski przebywa w Australii już ponad tydzień, podczas gdy jego turniejowa partnerka pojawiła się w Perth dopiero wczoraj.

- Przyjechałam wczoraj, więc czułam się trochę śpiąca, ale to dobrze, bo mogłam grać mecz i wygrałam w dwóch setach. To naprawdę pozytywne wygrać w dwóch setach przeciwko takiej zawodniczce, bo grała bardzo dobrze - powiedziała Cornet.

Simon nie był natomiast zadowolony ze swojej postawy w drugim secie meczu singlowego, który zakończył się tie breakiem. Mimo to udało mu się wygrać w dwóch odsłonach.

- W pierwszym secie zagrałem świetny tenis i potem prowadziłem 3:1 w drugim, ale straciłem koncentrację. Grał lepiej i w sumie miałem trochę szczęścia, bo myślę, że powinienem tę partię przegrać - relacjonował Francuz.

W spotkaniu pań przez pierwsze osiem gemów zawodniczki utrzymywały własne podania. Dopiero w kolejnym Cornet zdobyła przełamanie na 5:4, a chwilę później dodała do tego jeszcze jednego gema. Tymczasem Hsieh zmagała się z kontuzją szyi i musiała skorzystać z pomocy medycznej. Tenisistka z Tajwanu czuła się lepiej, ale Alize rozegrała drugiego seta w podobny sposób i zapewniła pierwszy punkt swojej ekipie.

Dziś w nocy czasu polskiego czeka nas jedna z najciekawszych turniejowych konfrontacji. Dinara i Marat Safinowie (Rosja) zmierzą się z Flavią Pennettą i Simone Bolellim (Włochy). Rodzeństwo Safinów prawdopodobnie zagra pierwszy wspólny oficjalny mecz mikstowy.

GRUPA B:

(3) Francja - (8) Tajwan 3:0

Alize Cornet (Francja) - Su-Wei Hsieh (Tajwan) 6:4, 6:4

Gilles Simon (Francja) - Yen-Hsun Lu (Tajwan) 6:3, 7:6(6)

A. Cornet, G. Simon (Francja) - S. Hsieh, Y. Lu (Tajwan) 6:4, 7:6(9)

Zobacz także
  • Ojciec Radwańskiej: Umowa ze sponsorem to cyrograf
  • Demonstracja siły faworytek
  • Ranny Safin i jego siostra ogrywają Włochów

Najnowsze informacje