Sport.pl

Rok w boksie: Adamek, Gołota, Włodarczyk, kto kogo pokona jedną ręką?

Polski kibic ma dla siebie niemal na wyłączność trzech znanych pięściarzy - Tomasza Adamka, Andrzeja Gołotę, Krzysztofa Włodarczyka. Każdy z nich musiał zostawić na jego kibicowskim sercu całkiem inne piętno.
Adamek czempionem według "Biblii" boksu »

Tomasz Adamek wywalczył tytuł mistrza świata wagi juniorciężkiej wersji IBF, pokonując Steve'a Cunninghama, wzbudzając podziw i entuzjazm wśród fanów. Ważne jest, na kim wcześniej Cunningham zdobył swój tytuł. Na Krzysztofie Włodarczyku. Czyli Polak jest mistrzem, bo pokonał pięściarza, który pobił Polaka.

Jego pojedynek z Cunninghamem był wspaniały, będzie kandydował w plebiscytach na walkę roku. Ale po obejrzeniu go rodzi się wątpliwość, co będzie, gdy Adamek spotka się z pięściarzem, który dysponuje mocniejszym uderzeniem? W czwartej rundzie pojedynku o tytuł Polak przyjął aż 21 uderzeń, nie oddając ani jednego. W sumie Amerykanin trafił przeciwnika aż 43 razy, Adamek rywala zaledwie 15.

Dla Polaka to drugi już tytuł, bo pierwszy - w kategorii półciężkiej - stracił w walce z rewelacyjnym Chadem Dawsonem.

32-letni Adamek chce obronić trofeum w marcu w tej samej hali, gdzie wygrał z Cunninghamem - przeciwnikiem będzie najprawdopodobniej BJ Flores. A potem, kto wie? Może dojdzie do pojedynku z Andrzejem Gołotą w wadze ciężkiej. Adamek w chwili, gdy czytasz ten artykuł, Czytelniku, waży zapewne około 95 kg, czyli powyżej limitu najwyższej kategorii.

Flores chce walki z Adamkiem »

Prawie 41-letni Gołota kibicom zafundował kolejną niespodziankę. Trwała jednak rekordowo krótko. Pięściarz, który miał szanse zawojować kategorię ciężką, upadł na deski w trzeciej sekundzie pojedynku z Rayem Austinem. Był to najszybszy nokdaun w długiej karierze Polaka, choć doprawdy bardzo mocno wyśrubował rekord. Lennoks Lewis, Lamon Brewster, Mike Tyson potrzebowali jednak trochę więcej czasu, aby położyć Polaka na deski. Gołota po powstaniu z desek doznał ciężkiej kontuzji i teraz jest przekonany, że wygrałby tę walkę, gdyby nie ona. Jest to niewykluczone. Możliwe jest też, że zostałby znokautowany po kolejnym niespodziewanym ciosie Amerykanina.

27-letni Krzysztof Włodarczyk przeżył rok w bokserskiej hibernacji, jeśli nie liczyć pojedynków z węgierskimi kelnerami. Zapisał się w pamięci kibiców głównie czaczą w TVN-owskim "Tańcu z gwiazdami". Z pewnością oglądały go miliony, czego nigdy nie doświadczył jako bokser walczący w salach miejskich ośrodków sportu w Warce, Kępnie, Lublinie i Rzeszowie.

Wciąż jest przekonany o własnej wartości. Podobno ma walczyć o tytuł mistrza świata kategorii juniorciężkiej wersji WBC z Włochem Giacobbe Fragomenim. Teoretycznie Włodarczyk, Adamek i Gołota mogliby spotkać się w ringu, bo reprezentują zbliżone wagowo kategorie. Na razie jednak pięściarze ustawiają hierarchię między sobą elegancko i bez użycia przemocy.

Adamek wyzwał na pojedynek Gołotę, który stwierdził, że pokonałby Adamka jedną ręką. Włodarczyk wyzwał na pojedynek Adamka, który stwierdził, że pokonałby Włodarczyka jedną ręką. Włodarczyka jeszcze nikt nie wyzwał i prawdopodobnie nikogo nie pokonałby jedną ręką. Czeka na wyzwanie TVN do kolejnej edycji "Tańca z gwiazdami".

Ani Gołota, ani Adamek, ani nawet Włodarczyk w parze z Agnieszką Pomorską nie zdobędą oczywiście nigdy popularności Oscara de la Hoi. Ale to akurat można powiedzie o wszystkich pozostałych aktywnych pięściarzach. 6 grudnia Oscar de la Hoya został pokonany przez Filipińczyka Manny'ego Pacquiao i była to kolejna walka Złotego Chłopca, która złamała granicę miliona sprzedanych transmisji w systemie pay-per-view. Walki de la Hoyi w systemie pay-per-view przyniosły ze sprzedaży dekoderów ponad 612 mln dol.

Czy to już koniec Złotego Chłopca »

Najlepiej sprzedane walki w systemie pay-per-view

Oscar de la Hoya z Floydem Mayweatherem juniorem (maj 2007); 2,4 mln dekoderów, 120 mln dol.

Lennox Lewis z Mike'em Tysonem (czerwiec 2002), 1,8 mln dekoderów, 106 mln dol.

Evander Holyfield z Mikiem Tysonem (czerwiec 1997); 1,99 mln dekoderów, 99,8 mln dol.

Oscar de la Hoya z Feliksem Tito Trinidadem (wrzesień 1999); 1,4 mln, 71,4 mln dol.

Oscar de la Hoya z Mannym Pacquiao (grudzień 2008), 1,25 mln dekoderów, 70 mln dol.