Sport.pl

W Wiśle będzie albo snajper, albo piłkarz bez formy

Mistrzowie Polski zamierzają podpisać kontrakt z młodym napastnikiem z Brazylii. Niewykluczone, że chodzi o bramkostrzelnego Rogera Rodriguesa da Silvę z Recife. Coraz więcej wiadomo też w sprawie Łukasza Garguły
Wisła chce Dawida Nowaka »

Wisła zarzuciła sieci na Amerykę Południową. Co prawda krakowscy skauci sprawdzają też rynek słowacki i czeski, ale w poszukiwaniu napastnika chętniej spoglądają za ocean. - Piłkarze z Brazylii są na naszej liście życzeń, cały czas ich obserwujemy - zapewniał przed kilkunastoma dniami Marek Wilczek, prezes Wisły.

Wykorzystają brazylijskie luki?

Nie jest tajemnicą, że krakowianie od dobrych kilku lat szukają bramkostrzelnego wysokiego napastnika, bo od czasów Łukasza Sosina takiego nie mieli. Teraz ma się to zmienić. Podobno testy medyczne w Krakowie przeszedł młody brazylijski napastnik, a za jego zatrudnienie nie trzeba płacić ani złotówki, bo z końcem roku wygasa jego kontrakt.

Przejrzeliśmy kadry brazylijskich pierwszoligowców i znaleźliśmy tylko jednego napastnika, który spełnia wszystkie kryteria. To Roger Rodrigues da Silva z Recife (11. drużyna brazylijskiej ekstraklasy). 23-letni napastnik nie dość, że imponuje wzrostem (189 cm), to jest skuteczny: w 28 meczach zdobył 11 goli. Jego rynkowa wartość wynosi kilkaset tysięcy euro i jeśli trafiłby na Reymonta, to krakowianie zanotowaliby spory sukces.

Kandydatów może być jednak więcej, bo np. w brazylijskiej ekstraklasie (głównie tamtym rynkiem zajmuje się agent Hector Peralta, który pilotuje transfer tajemniczego napastnika do Wisły) występuje też Chilijczyk Mauricio Pinilla (24 lata, 187 cm). Jeśli na tego zawodnika zdecydowali się mistrzowie Polski, to do Krakowa przyjdzie raczej odbudować formę. Pinilla w tym sezonie zagrał bowiem tylko trzy mecze w Vasco da Gama (spadkowicz z ekstraklasy) i nie strzelił gola.

Niewykluczone jednak, że krakowianie po raz kolejny wykorzystają luki w brazylijskim prawie transferowym i sprowadzą zawodnika, który - według tamtejszych klubów - ma jeszcze ważny kontrakt. Tak było pół roku temu, gdy do Wisły przychodził Marcelo. Jego poprzedni klub Santos zapewniał, że umowa obrońcy obowiązuje do 2011 roku, i kazał zapłacić krakowianom odszkodowanie. Tyle że Santos przedłużył umowę bez akceptacji piłkarza, co jest niezgodne z prawem FIFA. Z tego powodu po kilku dniach sporu Brazylijczycy musieli wydać wszystkie dokumenty, a Marcelo przeniósł się pod Wawel za darmo.

Borussia chce Pawła Brożka »

Wisła przed Legią

Równie ważną sprawą jest sprowadzenie do Krakowa ofensywnego pomocnika. Na tej pozycji mistrzowie Polski postawili na Łukasza Gargułę. O pomocnika PGE GKS-u Bełchatów krakowianie starają się od blisko roku, ale teraz do gry włączyła się Legia. W warszawskim zespole Garguła miałby zastąpić Rogera, o którego pytają zagraniczne kluby.

Z naszych informacji wynika, że Wisła jest zdecydowanie bliżej pozyskania reprezentanta Polski, bo zaoferowała wyższy kontrakt. Garguła pewnie poczeka też na kolejną ofertę GKS-u (ma ją otrzymać na początku stycznia), ale w wyścigu bełchatowanie na razie są na trzeciej pozycji.

Dla mistrzów Polski większym problemem wydaje się więc przekonanie klubu z Bełchatowa, by sprzedał Gargułę jeszcze przed rundą wiosenną. Jeśli tak się nie stanie, to zawodnik jeszcze przez pół roku będzie grał w Bełchatowie (ma kontrakt do końca czerwca 2009 roku).

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com poleca Mateusz Borek - reklama »