Sport.pl

Załuska: Musiałem odejść z Dundee, żeby zarobić na rodzinę

- Rozmawiałem z Arturem i pytałem go o życie w Glasgow. Powiedział: "jest spoko, przyjeżdżaj". Myślę o mojej rodzinie i naszej przyszłości. Kibice zrozumieją - mówi Łukasz Załuska, który w przyszłym tygodniu podpisze wstępny kontrakt z Celtikiem
Boruc przejdzie do Bayernu? »

- Rozmawiałem z Arturem i pytałem go o życie w Glasgow. Powiedział: "jest spoko, przyjeżdżaj". Wypytywałem go o wszystko.

- Artur grał w Szkocji przez cztery lata. Każdy wie, że jest najlepszym bramkarzem. Wiele mi pomógł. Gdy mam problam, rozmawiam z nim - mówi Załuska.

Boruc to wielki przyjaciel Załuski. Mimo to 27-latek nie zamierza się poddawać i chce walczyć z nim o miejsce w podstawowym składzie. Zwłaszcza, że Borucowi zdarza się ostatnio sporo dziwnych błędów. Trener Celticu Gordon Strachan bardzo cieszy się na tę rywalizację.

- Powiedziałem Dundee Utd., że nie podpiszę nowego kontraktu. Mam 27 lat a nie zarobiłem zbyt wiele w mojej karierze, więc myślę o mojej rodzinie - tłumaczy Polak. - Patrzę w przyszłość, bo może został mi już tylko jeden albo dwa dobre kontrakty w życiu. Gdy przychodziłem do Szkocji zapowiedziałem, że pogram w Dundee przez rok lub dwa i zobaczę, co będzie. Jeszcze z nikim nie podpisałem kontraktu, ale mój agent rozmawiał z Celtikiem. Chociaż z innymi klubami też.

Załuska zdradził także, że Boruc zaprosił go na ostatni mecz Celticu z Manchesterem Utd. w Lidze Mistrzów, co zaostrzyło jego apetyt na podobny występ.

- Pójście do Celticu byłoby świetne, to wielki klub. Mam ambicję, żeby grać na najwyższym poziomie, a takie przenosiny by mi to umożliwiły. Byłem w United przez rok i myślę, że jestem gotowy na krok naprzód. Liga Mistrzów to szczyt w piłce klubowej i każdy chce tam grać. Sądzę, że moje zdolności już mi na to pozwalają.

Polski bramkarz szybko stał się ulubieńcem kibiców. - W Dundee United zawsze było mi bardzo dobrze. Zawdzięczam Craigowi Leveinowi wszystko. Dał mi szansę na przybycie do Szkocji. To najlepszy trener z jakim pracowałem. Dzięki niemu stałem się dużo lepszym zawodnikiem - chwali szkoleniowca Załuska. - Klub był dla mnie dobry, gdy byłem kontuzjowany. Z kibicami zawsze łączyła mnie szczególna więź. Smutno mi opuszczać Tannadice, ale myślę o mojej rodzinie i naszej przyszłości. Mam nadzieję, że kibice zrozumieją - kończy.

Porusza także wątek reprezentacyjny. Daje wyraźny sygnał Beenhakkerowi, że chętnie włączyłby się do walki o miejsce w składzie.

- Wciąż czekam na pierwsze powołanie. Mamy w tej chwili czterech czy pięciu znakomitych bramkarzy, ale mam nadzieję, że już wkrótce nadejdzie mój pierwszy mecz dla Polski.

Załuskę w Dundee zastąpić może Grzegorz Szamotulski, który już wcześniej także bronił w tym klubie.

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama

Więcej o: