Sport.pl

Towarzysko i sennie: Polska - Serbia 1:0

Ładny strzał Rafała Boguskiego w 52. minucie ożywił smętny mecz rezerwowych reprezentacji Polski i Serbii w tureckiej Antalyi. Zespół Leo Beenhakkera wygrał ostatni mecz w tym roku
Ostatni mecz reprezentacji w tym roku Z Czuba i na żywo »

To był sparing jak mecz w Młodej Ekstraklasie. Niby ważny, niby dla promocji na przyszłość, a jednak bez większego znaczenia.

- Nie szukamy w Turcji kandydatów na marcowy mecz z Irlandią Północną, ale na mundial albo Euro 2012 - mówił przed spotkaniem Rafał Ulatowski, asystent selekcjonera. Zagrali zawodnicy klubów, które na co dzień nie dostarczają kadrowiczów czyli Lechii, Polonii Bytom czy Odry Wodzisław.

Znaleźć nową jakość będzie ciężko, bo najlepsi wśród Polaków byli ci, co do których nie było wątpliwości, że talent mają. Dawid Janczyk zagrał jako najbardziej wysunięty napastnik i nie było po nim widać, że od kilkunastu miesięcy jest tylko rezerwowym CSKA Moskwa. W Rosji wchodzi na kilka lub kilkanaście minut, ale też często siada na trybunach albo nie zdejmuje dresu rezerwowego.

Kompleksów nigdy nie miał, w niedzielę pokazał wszystkie swoje atuty. Kiedy startował do piłki, trawa paliła się pod butami. Z Serbami walczył bez kompleksów, nie bał się pojedynków jeden na jednego czy nawet jeden na dwóch. Próbował strzelać, ale raczej wymęczył przeciwnika nieustępliwością niż wystraszył strzałami. Zagrał 66 minut, ale zrobił bardzo dużo i jeśli wczesną wiosną Beenhakker będzie miał wątpliwości, kogo powołać jako kolejnego napastnika, to Janczyk będzie lepszy niż Łukasz Sosin. Po 21-letnim Janczyku widać, że choć w Rosji nie gra, to jednak jest lepszym piłkarzem niż przed wyjazdem. W niedzielę nie miał okazji, by wykończyć akcje.

Drugi z wyróżniających się graczy to Rafał Boguski. Młody zawodnik Wisły Kraków strzelił w ostatniej kolejce trzy gole Odrze Wodzisław. Długo wydawało się, że wątły pomocnik mistrzów Polski nie zrobi postępów na miarę talentu. Kreował okazje, ale goli strzelał mało. Wydawało się, że pozostanie grzecznym i nieśmiałym piłkarzem. Ostatnie tygodnie nie potwierdziły tej tezy - Boguski zagrał od pierwszej minuty także w towarzyskim meczu z Irlandią w Dublinie. Tam spisał się przeciętnie, ale w Antalyi - ze swoimi rówieśnikami i przeciwko rezerwowej kadrze Serbii - nie miał sobie równych. Bramka strzelona Serbom to nagroda za całoroczny trud. W 77. min mógł strzelić kolejną bramkę, ale jego strzał obronił Stojković.

Gol Boguskiego to najprzyjemniejsza kwestia, jaka spotkała Polaków w tym meczu. Janczyk z Boguskim zrobili różnicę. Rok temu Boguski również był na grudniowym zgrupowaniu ligowców w Turcji, ale przeciwko Bośni nie zagrał ani chwili. W niedzielę, jako kapitan, poprowadził Polskę do triumfu. To świadczy o skali postępu, jaki zrobił młody wiślak.

Innych ciężko oceniać - zarówno w bliższej, jak i dalszej perspektywie. 27-letni Sebastian Przyrowski w bramce Dudka czy Fabiańskiego nie zastąpi, ale w Antalyi uratował zespół od straty gola broniąc w sytuacji sam na sam z Mijasem oraz strzał w ostatniej sekundzie.

Polacy biegali, starali się utrzymać przy piłce. Co istotne, nie było widać różnicy między nimi a Serbami pod względem wyszkolenia technicznego. Strzałów - z obu stron - było jednak jak na lekarstwo. Ale i tak trudno oprzeć się wrażeniu, że - patrząc w przyszłość - więcej problemów może mieć trener Serbów Radomir Antić niż Leo Beenhakker.

Przeciętny występ zaliczył Sebastian Tyrała z Dortmundu. Ale najważniejsze, że były reprezentant niemieckich młodzieżówek (37 występów, 22 gole) od niedzieli może grać już tylko w "dorosłej" reprezentacji Polski. Zimą może wzmocnić Arkę Gdynia, obecnie występuje w rezerwach Borussii Dortmund.

To był 17. mecz kadry w roku 2008. Zaczął się od wygranej 1:0 z Finlandią, skończył takim samym wynikiem przeciwko Serbii. Po drodze było nieudane Euro i porażka na Słowacji w meczu eliminacji MŚ. W przyszłym roku rozstrzygnie się, czy Polska zagra w finałach MŚ 2010 w RPA. Jeśli tak, kilku zawodników z Antalyi powinno znaleźć się wśród wybrańców Beenhakkera. Najbliżej do kadry mają Janczyk i Boguski.

W lutym kadra jedzie na zgrupowanie do Hiszpanii, gdzie zagra mecz ze Szkocją. 28 marca pojedynek z Irlandią Północną w Belfaście o punkty w eliminacjach MŚ. Polska musi wygrać.

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama

Więcej o: