Sport.pl

Formuła 1 jednak bez KERS?

Przy okazji testow w hiszpańskim Jerez toczy się wciąż dyskusja na temat ograniczenia kosztów F.1. W środę w Montecarlo doszło do spotkania Maxa Mosley'a i osób odpowiedzialni za zespoły, które wchodzą w skład FOTA.
Niki Lauda przeciwny wprowadzeniu KERS »

Coraz więcej teamów jest przeciw wprowadzenia KERS. - W obliczu tak wielkiej potrzeby oszczędności, możemy tylko powiedzieć: odkładamy to, pomyślimy o tym później - mówi Norbert Haug z Mercedesa.

Po spotkaniu w Londynie (4 grudnia) FOTA przewiduje wprowadzenie pakietu zabezpieczeń, który zdaniem teamu może zagwarantować znaczące oszczędności. Chodziłoby o przedłużenie żywotności silników do czterech zawodów, ograniczenie czasu ich trwania do godziny - półtorej, zniesienie testów podczas sezonu, zniesienie testów aerodynamiki oraz ostatniej prostej. Cosworth Mosley zaproponował ponownie wprowadzenie od 2010 tak zwanego standardowego silnika.

Innym gorącym tematem jest wprowadzenie KERS - systemu odzyskiwania energii kinetycznej silnika. Norbert Haug odpowiedzialny za działalność sportową Mercedesa wyraził się jasno. - Skończyły się gierki. Rozsądek mówi, by nie inwestować w KERS - powiedział. Taka inwestycja oznacza dwudziesto pięcioprocentowe obciążenie budżetu przeznaczonego na cały silnik. - W obliczu tak wielkiej potrzeby oszczędności - mówił Haug - możemy tylko powiedzieć: odkładamy to, pomyślimy o tym później.

Z tą opinią zgadza się Ferrari oraz prawie wszystkie inne teamy - z wyjątkiem BMW.

Articles reprinted in this issue in collaboration with La Gazzetta dello Sport/www.gazzetta.it are copyrighted 2008 by The RCS Quotidiani S.p.A. Companies, Inc. All rights reserved. Artykuły opracowane we współpracy z La Gazzetta dello Sport/www.gazzetta.it Wydawca The RCS Quotidiani S.p.A. Companies, Inc. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Więcej o: