Sport.pl

Szara eminencja PZPN

PRZEGLĄD PRASY: Grzegorz Kulikowski miał dać 200 tysięcy złotych na kampanię wyborczą Grzegorza Laty. Teraz ma wpływ na decyzje prezesa PZPN - pisze "Przegląd Sportowy".
Przeczytaj, kto chce kupić Dariusza Dudkę

Osoba Kulikowskiego jest jednym powodów "wojny na górze" w PZPN. Ignorowani przez niego ludzie dziś występują przeciwko Lacie.

Kulikowski z piłkarską centralą związany jest od ośmiu lat. Wtedy Michał Listkiewicz miał załatwiać kontrakty dla jego firmy budowlanej. Po jej upadku Kulikowski trafił do PZPN: był doradcą Listkiewicza ds. inwestycji, a potem szefem komisji ds. piłki kobiecej. - Tylko złośliwi doszukują się w tym niezdrowej sensacji. Kulikowski wywiązywał się ze swych funkcji bardzo dobrze - ocenia były prezes PZPN.

Kulikowski miał przekazać na kampanię wyborczą Laty 200 tysięcy złotych. - Parę razy zapłaciłem za hotel. Może nazbierało się ze dwa tysiące - twierdzi zainteresowany.

Przy Miodowej mówi się, że Kulikowski chce mieć w PZPN wpływ na kontrakty sponsorskie, budowę nowej siedziby i umowy z biurami podróży.

- Takie historie wymyślają frustraci, którzy nie potrafią pogodzić się z moim zwycięstwem - komentuje sprawę Lato.

Więcej o: