Sport.pl

Saganowski z Borucem o Puchar UEFA

O trzecie miejsce w grupie i grę w Pucharze UEFA zagra Aalborg Marka Saganowskiego z Celtikiem Glasgow Artura Boruca. Polski napastnik wezwał byłego kolegę z Legii Warszawa, by ten... jak najszybciej uciekał ze Szkocji
Piłkarze Realu walczą o superpremie »

Trudno wskazać faworyta. Mistrzowie Danii nie wygrali 10 ostatnich meczów w europejskich pucharach, ale mistrzowie Szkocji przegrali 18 z 19 spotkań wyjazdowych w Lidze Mistrzów (od 645 minut nie zdołali nawet strzelić gola!). Poprzednio zdobyli punkt poza Glasgow cztery lata temu w Barcelonie.

Tej jesieni napastnicy Celticu są wyjątkowo nieśmiali: zdobyli tylko jedną bramkę w czterech meczach. Aalborg uzbierał ich aż pięć w dwumeczu z Villarreal. Jedna padła po strzale Marka Saganowskiego, który trafił do siatki jako pierwszy Polak w LM od marca 2005 roku.

Boruca, swojego przyjaciela z kadry i - niegdyś - Legii Warszawa, jeszcze nie pokonał. Przed rewanżem wezwał go na łamach "Glasgow Sunday Mail": "Uciekaj z Celticu!".

- Artur potrzebuje zmiany. Po trzech-czterech latach spędzonych w klubie można się znudzić, stracić ostrość. Myślę, że to jest przyczyną ostatnich problemów Artura. Powinien zmienić otoczenie, najlepiej na Premier League. Jest jednym z najlepszych bramkarzy świata, wystarczająco dobrym, by grać dla czołowego angielskiego klubu - stwierdził Saganowski.

Doniesień prasy brukowej o tym, jak Boruc spędza wolny czas, krytykować nie chciał. - On ma mocny charakter jak wszyscy wielcy zawodnicy. I jest bardzo pewny siebie. Jego życie osobiste to jego sprawa, ale powinien oddzielać je od tego, co robi na boisku. Charakteru niektórych nie da się zmienić, trzeba się z nim pogodzić - stwierdził.

W Petersburgu piłkarze Zenitu muszą pokonać Juventus Turyn, by nie stracić szans na awans z grupy, i liczyć na to, że słabo spisujący się ostatnio Real Madryt straci punkty na Białorusi z BATE Borysów. Już wiadomo, że mistrzowie Rosji w zbliżającym się do końca sezonie ligowym zajmą dopiero piąte miejsce, co nie da im prawa gry w Lidze Mistrzów. Władze klubu żądają więc, by drużyna przedłużyła grę w tej edycji do wiosny. Wygrana z Juventusem jest tak kluczowa, że trener Dick Advocaat powołał Ivicę Kriżanaca. Wcześniej Holender zapowiadał, że Chorwat już nigdy u niego nie zagra, bo były zawodnik Groclinu ordynarnie zwymyślał go za przedwczesne ściągnięcie z boiska. Wygrana może przyjść Rosjanom o tyle łatwiej, że w mającym już pewny awans Juventusie nie zagra kilka gwiazd, jak Alessandro del Piero i Pavel Nedved.

Real gra ostatnio tak słabo, że prezes Ramon Calderon zaoferował każdemu piłkarzowi premię po 120 tys. euro za pięć kolejnych zwycięstw. Do Mińska "Królewscy" przyjadą bez obu najlepszych strzelców - kontuzjowanego do końca sezonu Ruuda van Nistelrooya i zawieszonego za kartki Gonzalo Higuaina. Bernd Schuster musiał więc sięgnąć do rezerw po zapomnianego Javiera Saviolę. Zabraknie też Arjena Robbena, Mahamadou Diarry, Rubena de la Reda i Fabio Cannavaro, a do tego Hiszpanie będą musieli grać w sześciostopniowym mrozie.

BATE właśnie obroniło tytuł mistrza Białorusi. Trener Viktor Gonczarenko zapowiada, że drużyna zamierza zająć drugie miejsce w grupie. - Skoro jeszcze jest taka szansa, głupotą byłoby po nią nie sięgnąć - stwierdził.

Celtic ukarany przez UEFA »

Kuszczak zagra z Villarrealem?

Holenderski bramkarz Manchesteru United Edwin van der Sar nie poleciał z drużyną do Hiszpanii na mecz Ligi Mistrzów z Villarrealem. Nie wiadomo, kto zastąpi go między słupkami - Tomasz Kuszczak czy Ben Foster. Według "Guardiana" trener Alex Ferguson jeszcze nie podjął decyzji

Mistrzowie Anglii i obrońcy trofeum nie są jeszcze pewni awansu do 1/8 finału, tymczasem trener Ferguson musiał zostawić w Manchesterze takich piłkarzy jak Dymitar Berbatow, Gary Neville, Paul Scholes, Wes Brown, Owen Hargreaves i van der Sar. W ostatniej chwili z drużyną poleciał jednak Portugalczyk Cristiano Ronaldo, który doznał kontuzji w meczu z Aston Villą i miał pauzować. Czy będzie mógł wystąpić, okaże się w ostatniej chwili.

Podobnie jak to, czy w bramce zagra Foster, czy Kuszczak. W ubiegłym sezonie Polak rozegrał w rundzie grupowej LM więcej minut niż van der Sar. W tym to Foster zastąpił Holendra w wyjazdowym meczu z Celtikiem Glasgow (zawalając przy stracie gola). Zdaniem angielskich mediów obaj zawodnicy mają 50 procent szans na grę.

Boruc i Saganowski w jednej drużynie? Zagraj i Wygraj Ligę Mistrzów »

Więcej o: