Sport.pl

Tydzień lucky losera?

Kolejna sensacja w Salwator Cup. Lucky loser zawodów Margit Ruutel awansowała do ćwierćfinału
Estonka odpadła w trzeciej rundzie eliminacji, ale mimo to zakwalifikowała się do turnieju głównego. W pierwszej rundzie pokonała Ukrainkę Weronikę Kapszaj, z którą przegrała w kwalifikacjach. W walce o ćwierćfinał skazywano ją na pożarcie, ale zaskakująco łatwo poradziła sobie z Niemką Julią Schruff. - Jestem szczęściarą. Finał? Zobaczymy - śmiała się Estonka.

Kilka godzin przed nią do ćwierćfinału jako pierwsza awansowała Andżelika Kerber. Niemka o polskich korzeniach powiedziała na łamach "Gazety", że poważnie myśli o zmianie obywatelstwa na polskie. Kraków jej służy, bo najpierw wyeliminowała nr 1 turnieju. Podobno w jej przedmeczowy rytuał wpisuje się porcja pierogów. - Nie czuję się faworytką. Chcę po prostu zwyciężać w każdym kolejnym spotkaniu - podsumowała 124. tenisistka świata.

Śladami Kerber i Urszuli Radwańskiej nie poszła Olga Brózda. Świetnie zaczęła mecz z Tamarine Tanasugarn (nr 2), prowadziła nawet 3:2. Grająca z dziką kartą poznanianka szybko zaczęła popełniać błędy. Tajka wygrała 6:3, 6:2. - To najwyżej sklasyfikowana rywalka w mojej karierze. Jest tak wysoko, że w jej grze trudno jest znaleźć słabe strony - podsumowała Brózda.

Szczęścia nie miała Anna Keothvang. We wtorek czekała do godz. 1 w nocy na mecz, który przełożono. - To nie jest pora do grania - narzekała Brytyjka o korzeniach z Laosu. Następnego dnia bez problemów pokonała Rosjankę Wiesnę Manasiewą. Do drugiej rundy awansowała też Yung-Jan Chan, reprezentantka Tajwanu.





Wyniki 1. rundy singla: Tamarine Tanasugarn (Tajlandia) - Olga Brózda (Polska) 6:3, 6:2, Anna Kethvang (Wlk. Brytania) - Wiesna Manasiewa (Rosja) 6:4, 6:2, Yung-Jan Chan (Tajwan) - Julia Waliewa (Białoruś) 6:2, 6:2.



Wyniki 2. rundy singla: Andżelika Kerber (Niemcy) - Stefania Voegele (Szwajcaria) 6:1, 6:2, Margit Ruutel (Estonia) - Julia Schruff (Niemcy) 6:2, 6:3.