Sport.pl

W Heerenveen miał strzelać Matusiak, strzela Wojciechowski

12 minut potrzebował Paweł Wojciechowski, by strzelić gola dla Heerenveen. Zespół 18-letniego Polaka zremisował z AZ Alkmaar 3:3
Bundesliga: Wichniarek strzelił Bayernowi »

- Jeszcze w piątek rano nic nie wskazywało, że znajdę się w składzie - opowiada młody napastnik. Ale w obliczu kontuzji Danijela Pranjica i Roya Beerensa trener Trond Sollied zabrał Wojciechowskiego na trening pierwszego zespołu. - Zaprezentowałem się dobrze, po nim wiedziałem już, że usiądę na ławce - mówi Polak.

Sollied zdecydował się jednak wystawić go od początku. Już po 12 minutach Wojciechowski strzelił gola. - I doznałem kontuzji. Obrońca Alkmaar, próbując zablokować mój strzał, kopnął mnie w mięsień czworogłowy. Bramkę strzeliłem, ale potem zgasłem. Żałuję, bo czułem się świetnie - mówi nastolatek.

Napastnik reprezentacji U-19 już w przerwie prosił o zmianę. Sollied kazał mu jednak wyjść na boisko. Na nic zdała się także kolejna prośba. Dopiero za trzecim razem Norweg ściągnął Polaka. - Przegrywaliśmy już 1:2. Na szczęście udało się zremisować - mówi Wojciechowski.

Kontuzja nie jest groźna, ale bolesna. - W nocy z soboty na niedzielę spałem może godzinę, tak mnie bolało. Ale z każdą chwilą jest lepiej. Muszę szybko stanąć na nogi, bo w czwartek gramy ważny mecz w Pucharze UEFA z Wolfsburgiem - mówi Polak.

A jeszcze półtora roku temu Wojciechowski był piłkarzem Promienia Opalenica. Potem wyjechał do Murcii, aż w końcu wylądował w Holandii. - Zacząłem sezon w juniorach, w sześciu meczach strzeliłem osiem goli. Oficjalnie nadal jestem piłkarzem juniorów, ale w poniedziałek mam stawić się na treningu pierwszej drużyny - mówi Wojciechowski.

Grzegorz Rasiak strzelił dla Watford »

1

gola w 10 meczach w Heerenveen strzelił Radosław Matusiak. Wojciechowski ma tyle samo po jednym występie

Więcej o: