Sport.pl

Piłka ręczna. Kłopoty szczypiornistów. Kadra bez Bieleckiego?

Polacy niespodziewanie przegrali z Rumunią 29:33 w eliminacjach do mistrzostw Europy. Czy Karol Bielecki definitywnie zrezygnuje z gry w kadrze?
Massa: Na kolację umówiłbym się z Kubicą »

Bielecki zwrócił się do trenera Bogdana Wenty o niepowoływanie go przez pewien czas do reprezentacji. Zawodnik narzeka na uraz pleców i kolana. Zamierzał skupić się na grze w Bundeslidze, ale też mieć nieco więcej odpoczynku. Wenta się nie zgodził. Odmowa Bieleckiego przyjazdu na zgrupowanie strasznie zdenerwowała trenera. Wenta zagroził nawet zawieszeniem. Według naszych informacji Bielecki uprzedził jednak ruch szkoleniowca i... wysłał do Związku Piłki Ręcznej w Polsce pismo informujące o rezygnacji z występów w kadrze narodowej.

Czy to koniec reprezentacyjnej kariery zaledwie 26-letniego, dysponującego jednym z najsilniejszych rzutów na świecie zawodnika? - Rany są świeże, i to po obu stronach. Może potrzeba im czasu. Gdy na spokojnie siądą i porozmawiają, być może Karol wróci do kadry. Na pewno by się przydał - mówi nam osoba bardzo blisko związana z reprezentacją.

W tych okolicznościach trudno się dziwić porażce z Rumunią. W naszym zespole zabrakło bowiem nie tylko Bieleckiego, ale właściwie większości gwiazd. Grzegorz Tkaczyk też czasowo zawiesił niedawno występy w reprezentacji. Z powodów rodzinnych zabrakło Mariusza Jurasika, a kontuzje wykluczyły z gry braci Marcina i Krzysztofa Lijewskich oraz Michała Jureckiego. Dlatego na pierwszy dwumecz w eliminacjach trener Bogdan Wenta powołał kilku debiutantów, a w składzie, co do tej pory było rzadkością, pojawiło się wielu zawodników ligi polskiej.

Eksperymentalnie zestawiona drużyna nie miała większych kłopotów w środowym meczu ze słabiutką Czarnogórą (30:20), jednak w kolejnym czekało ją trudniejsze zadanie. Rumuni nie zaliczają się do europejskiej czołówki, ale u siebie potrafią być groźni. Do biało-czerwonych należał tylko początek spotkania (prowadzili 5:1 i 8:4). Potem żywiołowo grający gospodarze niesieni dopingiem swoich kibiców zaczęli przeważać. I tak było już do końca.

Polakom wydłużyła się droga do finałów Euro, które w 2010 r. odbędą się w Austrii. Awans z grupy wywalczą dwa najlepsze zespoły, a oprócz Czarnogóry i Rumunii rywalkami Polaków są jeszcze Turcja i bardzo mocna Szwecja. Właśnie z tym zespołem podopieczni Bogdana Wenty rozegrają ostatni mecz w tym roku (27 listopada na wyjeździe). Na to spotkanie do drużyny powinni już wrócić Jurasik oraz bracia Lijewscy.

Świeniewicz kontra Podolec w Serie A »

Rumunia - Polska 33:29 (16:13). Polska: Szmal, Wichary - Jurkiewicz 7, Jurecki 4, Kostrzewa 3, Jachlewski 3, Kuchczyński 3, Żółtak 2, Kuptel 2, Rumniak 2, Piwko 2, Jaszka 1, Siódmiak 0, Wleklak 0.

1. Rumunia2468:58
2. Polska2259:53
3. Turcja1029:35
4. Czarnogóra1020:30
Szwecja swój pierwszy mecz rozegrała w niedzielę z Turcją, ale zakończył się on po zamknięciu tego wydania "Gazety".

Więcej o: