Sport.pl

W I lidze nie gra się dla przyjemności

Gol strzelony w 89. min z rzutu karnego dał piłkarzom Tura Turek remis 1:1 w ostatnim spotkaniu rundy jesiennej pierwszej ligi z Kmitą Zabierzów.
Punkt wywalczony w takich okolicznościach wzbudził sporo kontrowersji, szczególnie w zespole gości. - Sędzia tą decyzją kompletnie się ośmieszył. Chyba wszyscy na trybunach widzieli, że karnego nie było - cytuje napastnika Kmity, Pawła Wasilewskiego oficjalna strona Tura. - Takie decyzje to jest zwykłe okradanie nas i naszych rodzin. Przecież my nie gramy w piłkę za darmo i dla przyjemności. Wiadomo to jest I liga i gramy za pieniądze.

Decyzję sędziego Marcina Roguskiego piłkarze Kmity porównywali do słynnego karnego podyktowanego dla Austrii przez Howarda Webba w meczu z Polską na Euro 2008.

W przedostatniej minucie meczu w Turku do piłki podszedł Piotr Skokowski i wykorzystał jedenastkę. Do tego czasu goście prowadzili 1:0, a bramkę po niezłej akcji prawą stroną boiska i dobrym podaniu Piotra Bagnickiego zdobył Wojciech Fabianowski.



Tur Turek - Kmita Zabierzów 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Fabianowski (43.), 1:1 Skokowski (89., karny)

Tur: Janicki - Grabowski, Madera, Kiczyński, Derbich Ż (68. Pruchnik) - Olszewski, Hyży (82. Witczak), Łagiewka, Bieniek (52. Skokowski) - Imeh, Cichos.

Kmita: Różalski - Makuch Ż, Romuzga, Cios, Powroźnik - Bębenek (75. Krauze), Zawadzki, Kościukiewicz, Gawęcki Ż - Bagnicki Ż (77. Wasilewski), Fabianowski (69. Cebula Ż).

Sędziował: Marcin Roguski z Warszawy

Widzów: 2 tys.