Sport.pl

Boruc czy Fabiański? Kto w bramce reprezentacji?

Leo Beenhakker podał nazwiska 24 piłkarzy na mecze z Czechami i ze Słowacją w eliminacjach mundialu. W ataku ma zagrać Paweł Brożek, ale kogo postawi selekcjoner w bramce? - Boruc to jeden z najlepszych bramkarzy na świecie, ale Fabiański nie dał nam ani jednego powodu, by go zmienić - mówi Andrzej Dawidziuk, trener bramkarzy reprezentacji Polski.
Saganowski i Boruc przegrywają w Lidze Mistrzów »

Andrzej Dawidziuk:

Jest za wcześnie na stwierdzenie, kto zagra w październiku. Będziemy mieć naprawdę spory ból głowy, którego wybrać. Niestety, to jedyna pozycja w kadrze, na której tego bólu mogą zazdrościć nam wszyscy na świecie. Artur to jeden z najlepszych bramkarzy świata, ma jasne kwalifikacje, by być numerem jeden. Z kolei Łukasz nie dał nam ani jednego powodu, by go zmienić.

Każdy piłkarz, który przyjeżdża na zgrupowanie, musi być gotowy na to, że zagra, usiądzie na ławce rezerwowych lub trybunach. Wiem, że Artur na pewno nie pogodzi się z tą rolą, ale przecież był już w kadrze Beenhakkera numerem dwa. Podobnie jak Łukasz i Wojtek. Decyzję o tym, kto gra, podejmiemy na zgrupowaniu we Wronkach - kończy Andrzej Dawidziuk.

Beenhakker wybrał kadrę: Boruc, Dudka, Sosin... »

Po remisie ze Słowenią i zwycięstwie nad San Marino Polska jest liderem w grupie, ale prawdziwe schody dopiero przed nią. Czy to dlatego Beenhakker przebaczył Arturowi Borucowi, Dariuszowi Dudce i Radosławowi Majewskiemu, których miesiąc temu wyrzucił z kadry za pijaństwo we Lwowie?

Dudka: obrona czy pomoc?

Majewski nie jest graczem do pierwszej jedenastki. W przeciwieństwie choćby do Dudki, który 11 i 15 października w Chorzowie i Bratysławie zagra na pewno. Można się zastanawiać tylko, czy na środku obrony czy w pomocy? Beenhakker, czytając nazwiska, wymienił Dudkę wśród obrońców. Oznaczałoby to, że wystąpi na środku defensywy razem z Michałem Żewłakowem. Tak jak podczas ostatniego występu na Euro przeciwko Chorwacji, kiedy bardzo udanie zastąpił Jacka Bąka.

Kwestia znalezienia miejsca na boisku dla Dudki nie będzie jednak takim problemem jak decyzja, komu dać bramkarską bluzę z numerem jeden.

Kto w bramce w meczu z Czechami? Boruc, czy Fabiański? - blog >

Zmiana w bramce?

Argumentów za wyborem Łukasza Fabiańskiego jest tyle samo, ile za Arturem Borucem.

Ten pierwszy nie dał najmniejszego choćby powodu, by go zmieniać po meczach ze Słowenią oraz z San Marino. Co więcej, koledzy z pola grali tak i popełniali takie błędy, że to 23-letni bramkarz Arsenalu był - zaraz po Jakubie Błaszczykowskim - najbardziej chwalony za tamte spotkania. W San Marino obronił rzut karny już w drugiej minucie. Ze Słowenią uratował drużynę w dwóch beznadziejnych sytuacjach, przy straconym golu szansy nie miał. Konkluzja jest taka, że Boruc - gdyby grał we Wrocławiu i w Serravalle - prawdopodobnie nie spisałby się o wiele lepiej.

Już kiedyś była w kadrze podobna sytuacja. Eliminacje do Euro 2008 jako numer jeden zaczął Jerzy Dudek. Zagrał słabo z Finlandią i na kolejne trzy mecze w bramce stanął Wojciech Kowalewski. Artur Boruc - bohater mundialu w Niemczech w 2006 roku - najpierw nie był powoływany przez Beenhakkera, a potem pełnił funkcję zmiennika Kowalewskiego w pojedynkach z Serbią, Kazachstanem i Portugalią. Bramkarz Spartaka Moskwa dostał jednak dwie żółte kartki i musiał pauzować w Brukseli. Od listopada 2006 r. niekwestionowanym liderem polskiej bramki znowu stał się Boruc. Niemal każdym kolejnym występem udowadniał, że to mu się należy.

Teraz sytuacja może być podobna. Gdyby nie lwowski występek, Boruc byłby numerem jeden w eliminacjach (nawet jeśli Fabiański zagrał całe spotkanie z Ukrainą, o punkty broniłby Boruc). Ale we Lwowie rozpętała się afera i Boruc z własnej winy stracił miejsce w składzie.

Fabiański gra mało, ale dobrze

Fabiański w Arsenalu gra sporadycznie. W identycznej sytuacji był we wrześniu, a mimo to nie zawiódł. Tyle że Słowenia i San Marino to jednak słabsze drużyny niż Czesi. A w meczach z rywalem tej klasy i o taką stawkę Fabiański - w przeciwieństwie do Boruca - nie grał nigdy.

Boruc jest niepokorny, często wyraża głośno swoje zdanie, pozycję w kadrze miał niekwestionowaną. Jak zniesie ewentualną rolę rezerwowego? Fabiański z uśmiechem aniołka, anielską cierpliwością łatwiej zaakceptuje powrót na ławkę. Co oczywiście nie oznacza, że jest na nią skazany tylko dlatego, że jest spokojniejszy.

Boruc gra tym lepiej, im większe wyzwanie. Ostatnie dwie wielkie imprezy Polska przegrała sromotnie, ale akurat za niego nie trzeba było się wstydzić ani po niemieckim mundialu, ani po ostatnim Euro. Teraz też - na przekór wszystkim - zniesie pewnie ciężar gry z Czechami. Jeśli oczywiście dostanie szansę. Bo i Fabiański imponuje spokojem, za opanowanie chwali go nawet Arsene Wenger.

Trenerzy będą musieli dokonać ciężkiego wyboru. Oby tylko nie bramkarze znów byli bohaterami meczów. Czechom i Słowakom trzeba przecież strzelić bramki. Z całym szacunkiem, ale ani Boruc, ani Fabiański tego nie zrobią.

Beenhakker wybrał kadrę: Boruc, Dudka, Sosin... »

Kto powinien bronić w meczach z Czechami i Słowacją?
Więcej o: