Sport.pl

Sosin: lepszej okazji w Lidze Mistrzów nie będzie

Powołanie do kadry to "i". Kropką nad "i" będzie mój gol w Lidze Mistrzów - mówi "Gazecie" Łukasz Sosin. Jego Anorthosis Famagusta gra w Lidze Mistrzów z Panathinaikosem
LM: Saganowski i Boruc przegrywają  »

- Lepszej okazji mogę nie mieć. Gramy u siebie, potem czekają nas dwa spotkania z Interem, wyjazd do Aten i Werder w Nikozji - mówi Sosin. Grecki klub wydaje się najsłabszy z czekających Polaka rywali. Na razie Liga Mistrzów nie okazała się tak straszna, jak mogło się wydawać. Dwa tygodnie temu Anorthosis zremisował w Bremie 0:0. Polak zszedł na początku drugiej połowy.

- Graliśmy na remis - mówi Sosin. - W środę będzie inaczej. Zagramy ofensywniej, liczę, że będę miał swoją okazję i wykorzystam ją. Ale musimy uważać, bo już wiemy, że w tych rozgrywkach jeden nawet błąd może kosztować utratę bramki. Dla Cypryjczyków mecz z greckim klubem to coś więcej niż nawet spotkanie derbowe. Oni utożsamiają się z Grecją, a optymizm pokładają w tym, że jeden klub z tego kraju mamy już "na rozkładzie".

Sosinowi chodzi o mecze trzeciej rundy kwalifikacji do LM, w których Anorthosis wyeliminował Olympiakos 3:1 i 0:1. Sosin strzelił gola w pierwszym spotkaniu. Trafia również w lidze - jego zespół wygrał wszystkie cztery mecze, a polski napastnik zdobył w nich trzy gole. Chce walczyć o czwartą koronę króla strzelców.

- Powołanie do kadry, które dostałem faksem w poniedziałek wieczorem, tylko mnie zmobilizuje - obiecuje Sosin. - Długo na nie czekałem, ale się doczekałem. Nadzieje związane z kadrą mam tak samo duże, jak z występami w Lidze Mistrzów. W ostatnich latach moje bramki w lidze cypryjskiej nie przekonały kolejnych selekcjonerów. A ja już nie miałem siły przekonywać nikogo, że o gole tutaj jest naprawdę trudno. Dopiero po awansie do Champions League przyszło powołanie.

Lepiej późno niż wcale.

Po środowym meczu Sosin będzie miał wolne do meczów kadry. Na prośbę selekcjonera Cypru przełożono weekendową kolejkę ligową. W czwartek i piątek 31-letni piłkarz będzie trenował, w sobotę pojawi się u rodziny w Krakowie. Spędzi z nią niedzielę, a w poniedziałek zjawi się na zgrupowaniu we Wronkach. - To moja wielka szansa - mówi. - Jak już przyjadę, to chcę pokazać, że się nadaję do pierwszej jedenastki. Nie muszę grać za Pawła Brożka, mogę grać z Pawłem. Reprezentacji brakuje takiego napastnika jak ja. Mogę być pożyteczny, zawsze gram dla dobra drużyny. Teraz jednak myślę tylko o Panathinaikosie i "polskiej" bramce w Lidze Mistrzów. Ona może być przepustką do gry w kadrze, co zawsze było dla mnie największym zaszczytem.

Do tej pory Sosin zagrał w reprezentacji w trzech meczach, strzelił dwa gole. - Średnia niezła, ale ja patrzę na to z innej strony. Gdybym miał więcej występów, średnia nie byłaby gorsza - zapewnia Sosin z nadzieją, że jego przygoda z kadrą Beenhakkera nie zacznie się i nie skończy na powołaniach na mecze z Czechami oraz Słowacją.

Beenhakker wybrał kadrę: Boruc, Dudka, Sosin...  »

Sosin w Twojej drużynie? - zagraj i Wygraj Ligę Mistrzów »

Więcej o: