Sport.pl

Raikkonen: Wygrywałem w Ferrari, zostaję w Ferrari

W piątek niespodziewanie Kimi Raikkonen przedłużył swój kontrakt z Ferrari do 2010 roku. to ostatecznie ucina spekulacje co do zatrudnienia przez włoski team Roberta Kubicy.
Raikkonen: Pomóc Massie? Chcę wygrać! »

Wczoraj mówił, że przyjdzie jeszcze czas, by pomóc Felipe Massie w walce o mistrzostwo świata, i że wciąż ma szansę wygrać je sam. Dziś Kimi Raikkonen umocnił jeszcze swoje stanowisko. A to dlatego, że tuż przed GP Włoch podpisał kontrakt do 2010 roku. - Rozmawiałem z zespołem i zdecydowałem się podpisać - zdawkowy komentarz, jak to w jego stylu. - Nie wiem co będzie później - mówi Fin - potem zdecyduję, czy kontynuować karierę. Pomóc Felipe Massa w finale? Jeszcze się liczę w rozgrywce. Dopiero w ostatnich zawodach będzie wiadomo jak wyścig się potoczył - jeszcze raz wyjaśnia kierowca. - Hamilton powiedział, że nie mam jaj. Nie obchodzi mnie to - dodaje niewzruszony. 

Wchodząc w szczegóły, aktualny mistrz świata wyjaśnił, że decyzja o podpisaniu nowej umowy nie była trudna. - Ciągle się tu dobrze bawię. Przeszedłem ciężkie chwile, ale to nie oznacza, że się tu źle czuję albo że nie mam motywacji. To nie jest zabawne jak rzeczy nie chcą ułożyć się tak, jak się chce, ale trzeba ciężko pracować i sprawić by się wszystko pomyślnie ułożyło: to jest najważniejsze. Mogłem jeszcze zaczekać z decyzją, bo miałem kontrakt na kolejny rok. Jednak z całym zespołem zadecydowaliśmy, że to będzie najlepsze rozwiązanie. Raikkonen dodał jeszcze, że nie mógłby pójść w żadną inną stronę. - Tu wygrałem w zeszłym roku i ciągle rywalizuję o tytuł w tym sezonie - wyjaśnił.

Dla Felipe Massy wiadomość o nowym kontrakcie Raikkonena właściwie nic nie zmienia. Brazylijczyk w tej kwestii wypowiada się bardzo dyplomatycznie. - Cieszę się, że przedłużono Kimiemu kontrakt - mówi - ale to nie zmienia absolutnie nic, jeśli chodzi o mistrzostwa. On miał już kontrakt na ten i przyszły rok. Jest to dobre z punktu widzenia stabilności zespołu. Mamy świetny zespół i musimy tak trzymać.

Raikkonen przedłużył kontrakt z Ferrari do 2010 r. »

Dzisiaj, także ze względu na zmienne warunki meteorologiczne, Brazylijczyk nie dał z siebie zbyt wiele i przyjechał szósty.- Jeśli chodzi o wolne próby nie jestem całkowicie zadowolony z samochodu - powiedział Massa. - Jest dużo pracy, ale będziemy mieć samochód konkurencyjny także dla MacLarena. To bardzo ważne i wiele robimy w tym kierunku. Pierwszy dzień był raczej wyrównany. Podobne wypowiedzi płyną z ust lidera mistrzostw, Lewisa Hamiltona. - Oczywiście deszcz nie pozwolił nam dać z siebie zbyt wiele, zrobiliśmy tylko kilka okrążeń. Po południu czekaliśmy, bo przeszkadzały nam kałuże. W końcu jednak udało się trochę pojeździć i jestem całkiem zadowolony z progresu.

Anglik wycofał się też ze słów wypowiedzianych pod adresem Raikkonena. - Nigdy nie powiedziałem, że nie ma odwagi. Powiedziałem tylko, że lepiej pojechałem - wytłumaczył. Zdanie, o którym mowa zostało powiedziane w kontekście dyskwalifikacji z wyścigu na torze Spa, kiedy to Hamilton został ukarany 25 punktami za ominięcie szykany, czego dopuścił się, jadąc przed Finem.

Szalony Kubica zamyka się w enigmatycznej ciszy »

Więcej o: