Sport.pl

Kmita strzela średnio pół gola na mecz

Zabierzowianie przegrali z Odrą Opole 0:1. To druga porażka Kmity na własnym boisku i trzeci mecz bez strzelonego gola


Po ośmiu kolejkach Kmita ma porażającą średnią - pół gola na spotkanie. Do poziomu napastników zaczynają zbliżać się obrońcy, których błąd zadecydował o porażce zabierzowian.

W pierwszej połowie dominowali gospodarze, którzy oddali aż siedem groźnych strzałów na bramkę Marcina Fecia. Najbardziej niepocieszony był Konrad Cebula, który wyróżniał się nie tylko żółtymi butami, ale też szybkością i zwrotnością. Wychowanek Cracovii był jednak nieskuteczny i aż czterokrotnie nie potrafił pokonać bramkarza gości: raz piłkę złapał Marcin Feć, a trzy strzały były minimalnie niecelne.

Równie kiepsko uderzał Piotr Bagnicki i Paweł Szwajdych. W 27. minucie widownia siedząca po przeciwległej stronie bramki Odry już widziała gola po uderzeniu Cebuli. Gromkie brawa otrzymał też Szwajdych za strzał z woleja. Gola nie potrafił zdobyć Dariusz Gawęcki, który przegrał pojedynek sam na sam z Feciem.

Odra rzadko decydowała się na kontry, a za każdym razem szczęścia próbował Marcin Józefowicz. Najbardziej nastraszył obrońców Kmity w 37. minucie, ale po jego strzale głową piłka przeszła tuż nad poprzeczką.

Pierwszym sygnałem ostrzegawczym dla Kmity w drugiej połowie była kontra Madrina Piegzika. Józefowiczowi zabrakło jednak centymetrów po strzale wślizgiem. W 57. minucie pomocnik Odry już się nie pomylił. Podania Marcina Rogowskiego nie przeciął żaden z obrońców Kmity i Józefowicz spokojnie głową skierował piłkę do siatki.

Rozeźlony Robert Moskal, trener Kmity, postawił wszystko na jedną kartę i wprowadził dwóch napastników naraz. Jednak ani Paweł Wasilewski, ani Wojciech Fabianowski niczym się nie wyróżnili. Gospodarzy nie zbawił też Wojciech Krauze, ostatni z rezerwowych.

Porażka Kmity okazała się przerwaniem niechlubnej passy opolan. Odra wygrała bowiem pierwszy mecz na wyjeździe od 10 miesięcy. - W pierwszej połowie pojechaliśmy po bandzie. Kmita mi zaimponował, miałem chwile zwątpienia w sukces, ale udało się - cieszył się Andrzej Prawda, trener Odry.

Za to Moskal wypalił. - Przegraliśmy jak frajerzy. Ponoć ładnie gramy, i co z tego? Z Górnikiem i Odrą doliczyłem się 10 doskonałych okazji do zdobycia gola i nic z tego nie wyszło - żalił się szkoleniowiec z Zabierzowa.

Z Kmitą pożegnał się Marcin Dettlaff, który rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron.



Kmita Zabierzów 0

Odra Opole 1 (0)

Bramka: Józefowicz (57.).

Kmita: Różalski - Makuch Ż, Jędrszczyk Ż, Paknys, Gawęcki - Bębenek (69. Krauze), Zawadzki, Romuzga, Cebula, Szwajdych (61. Fabianowski) - Bagnicki (61. Wasilewski).

Odra: Feć - Orłowicz, Ganowicz, Surowiak Ż, Monasterski Ż - Rogowski (74. Felix), Tracz, Copik (67. Jaskólski), Józefowicz, Piegzik - Nwagu (46. Filipowicz).

Sędziował: Michał Zając z Sosnowca.

Widzów: 350.