Derby Glasgow: Koszmarny błąd Boruca

Celtic upokorzony w derbach Glasgow. Piłkarze Gordona Strachana ulegli odwiecznemu rywalowi na własnym boisku 2:4. Porażkę z Rangersami przypieczętowało fatalne zagranie Artura Boruca, który zawalił czwartego gola, wypuszczając piłkę z rąk
Trener Boruca: Chcę porozmawiać z Beenhakkerem »

To nie był łatwy tydzień dla bramkarza reprezentacji Polski. Najpierw władze Celticu Glasgow upubliczniły wiadomość o ukaraniu Polaka najwyższą grzywną w historii klubu (50 tys. funtów) za złamanie regulaminu podczas zgrupowania w Holandii. Boruc miał tam pić alkohol wbrew zakazom Strachana. Potem mimo publicznych przeprosin za alkoholową libację po meczu z Ukrainą we Lwowie Leo Beenhakker nie powołał go na eliminacyjne mecze MŚ 2010 ze Słowenią i San Marino. Do tego jeden z polskich brukowców doniósł, że Boruc się rozwodzi, choć podczas Euro 2008 urodził mu się syn.

W niedzielę Boruca spotkał kolejny cios, tym razem na boisku. Celtic fatalnie spisał się w Old Firm Derby, przegrywając przed własną publicznością 2:4. Jeszcze w pierwszej połowie spotkanie było wyrównane. Ale to Rangersi objęli prowadzenie w 37. min, po znakomitej akcji Daniela Cousina. Reprezentant Gabonu wpadł z prawej strony w pole karne i strzałem z ostrego kąta pokonał Boruca. Polak nie był dobrze ustawiony i nie obronił strzału w tzw. krótki róg.

Dwie minuty później po dośrodkowaniu Aidena McGeady i błędzie obrony gości wyrównał Georgios Samaras. W drugiej połowie "The Bhoys" zagrali jednak fatalnie. W 52. min potężnym strzałem z powietrza Boruca pokonał były zawodnik Celticu Kenny Miller.

28-letni reprezentant Szkocji w sezonie 2000-01 występował na Ibrox Park, skąd trafił do Wolverhampton. W 2006 r. przeszedł do "The Bhoys", zyskując nienawiść wszystkich fanów Rangers. Kibice Celticu wybaczyli mu, że reprezentował ich odwiecznego rywala i płakali, gdy na początku ubiegłego sezonu odchodził do Derby County. Kiedy teraz wrócił na Ibrox, nie było wiadomo, czy ktokolwiek w Glasgow darzy go sympatią. Możliwe, że po dwóch bramkach strzelonych Celtom na ich stadionie odzyska zaufanie kibiców Rangers.

W 78. min fatalny błąd popełnił Boruc. Po bramce Pedro Mendesa gospodarze przegrywali już 1:3, gdy Polak wypuścił przed siebie piłkę po dośrodkowaniu z prawej strony. Ta spadła pod nogi Millera, który spokojnie posłał ją do pustej siatki.

Wynik w doliczonym czasie gry ustalił Shunsuke Nakamura strzałem z rzutu wolnego sprzed pola karnego, ale żaden z kibiców Celticu nie cieszył się z gola, a schodzącą do szatni drużynę wygwizdano. Oba zespoły kończyły mecz w dziesiątkę. Czerwone kartki dostali Cousin i Jan Vennegoor of Hesselink, który wszedł na boisko z ławki rezerwowych w 72. min i zdążył zagrać tylko cztery minuty.

Beenhakker: Zawiesiłem piłkarzy na czas nieokreślony »

Boruc pije, bo jest dobry i niczego się nie boi »

Zobacz także
  • Rozpoczęła się Vuelta a Espana - Hiszpanie biorą wszystko?
  • 26.03.2008 Euzebiusz Smolarek w meczu reprezentacji Polski z USA w Krakowie Smolarek udźwignie legendarną "dychę" Boltonu?
  • ''Z tego co wiem Boruc to dojrzały facet''

Najnowsze informacje