Sport.pl

Roger Federer w gronie emerytów

Złotych medalistów Igrzysk Olimpijskich w Pekinie czeka trudna przeprawa w US Open. Zmęczeni Rafael Nadal i Jelena Dementiewa z trudem awansowali do drugiej rundy wielkoszlemowych zmagań
Radwańska" W Nowym Jorku nie mam szczęscia »

W Nowym Jorku wszystkie oczy skierowane są właśnie na Hiszpana. - Przyszedł rok zmian - rozgłaszają amerykańskie media. W tym sezonie Nadal kilkakrotnie delektował się zwycięstwem nad Rogerem Federerem. Pokonał Szwajcara w finałach wielkoszlemowych turniejów Roland Garros i Wimbledonu, wygrał Igrzyska Olimpijskie, odebrał tron lidera rankingów ATP.

Przed młodzieńcem z Majorki ostatnia misja: zwyciężyć ze Szwajcarem na US Open. Federer to żywa legenda nowojorskiego turnieju. W tym roku powalczy o piąty triumf z rzędu. Na twardych kortach Flushing Meadows nie przegrał od sierpnia 2003 roku.

- Kiedy byłem numerem dwa, nie spoglądałem na Rogera. Cały czas miałem taki sam cel: po prostu wygrać US Open - deklaruje Nadal. Start rozpoczął od zwycięstwa 7:6, 6:3, 7:6 z przeciętnym Niemcem Bjornem Phau. Hiszpan popełnił jednak aż 35 niewymuszonych błędów, a na korcie spędził trzy godziny.

Ma jednak prawo być zmęczony. W Pekinie wypruwał sobie żyły, by wywalczyć złoty medal. Reszta stawki myślami była już na US Open. Federer nie przemęczał się, a Amerykanin Andy Roddick nawet odpuścił zmagania w stolicy Chin. 20 milionów w puli nagród bardziej przemawia do wyobraźni niż olimpijskie medale.

Inne zdanie ma Jelena Dementiewa, złota medalistka z Pekinu. - Jeśli zapytasz kogoś w Rosji, czym jest Wielki Szlem, to mało kto będzie znał odpowiedź. Igrzyska Olimpijskie śledzą wszyscy. Dla mnie medal był głównym celem sezonu. Cały czas myślę o krążku, trzyma mnie jeszcze olimpijski kac - przyznała zawodniczka.

Blondwłosa Dementiewa pokonała na początek Akgul Amanmuradową z Uzbekistanu. Rosjanka jest już szykowana na główną siłę sportową Rosji i marketingową całego turnieju. Organizatorzy liczą bowiem straty, które ponieśli na kontuzji barku Marii Szarapowej. Gwiazdy nie zabraknie jednak w Nowym Jorku. Jedna z firm fotograficznych wypuściła okazjonalną reklamówkę z udziałem tenisistki i jej psa Dolce.

Tymczasem w pierwszym dniu z grona faworytek odpadła tylko Rosjanka Anna Czakwetadze, rozstawiona z nr. 10. W drugiej rundzie są już Swietłana Kuzniecowa, Jelena Janković i Lindsay Davenport.

- W trakcie pobytu w Pekinie miałam złamane serce - wyznała 32-letnia faworytka gospodarzy, która na czas igrzysk musiała rozstać się ze swoim 14-miesięcznym synkiem. W Nowym Jorku mały Jagger będzie dopingował mamę z trybun w jej szczególnym występie, bo dekadę po jedynym jej triumfie w Nowym Jorku.

Ceremonię otwarcia tegorocznego US Open połączono z celebracją 40. rocznicy ery otwartej w tenisie. Kibice mogli podziwiać gwiazdy sprzed lat. Na kort wyszli m.in. Christ Evert, Billie Jean King, Rod Laver, John McEnroe i Federer. Szwajcar wyraźnie nie czuł się dobrze w gronie pozujących do zdjęć emerytów. Być może udowodni, że ten rok wcale nie musi być sezonem zmian. Wystarczy piąty raz z rzędu wygrać US Open.

http://www.sport.pl/tenis/1,64987,5628351,Czakwetadze_juz_nie_gra_w_Nowym_Jorku.html">Sensacyjna porażka Rosjanki w Nowym Jorku »