Sport.pl

Krauze rzuca kosza

Ryszard Krauze nie da już na koszykówkę ani złotówki. Rok przed mistrzostwami Europy w Polsce reprezentacja została bez sponsora
Jaki Gortat w reprezentacji? »

Łukasz Cegliński bloguje: Wiadomości złe. Czy będą dobre? »

Przez ostatnie lata właściciel firmy Prokom wykładał ogromne pieniądze na polską koszykówkę. W Sopocie zbudował zespół grający w Eurolidze (koszykarski odpowiednik piłkarskiej Ligi Mistrzów), który od pięciu lat zdobywa mistrzostwo Polski. W 2006 r. zaczął też sponsorować reprezentację i Polski Związek Koszykówki.

- Przed jego przyjściem sytuacja związku była tragiczna. Komornicy wręcz mijali się w drzwiach. Chcąc ratować sytuację, uderzyłem do ludzi wielkiego biznesu. Próbowałem do czterech osób, w końcu przekonałem Ryszarda Krauzego - mówi prezes PZKosz Roman Ludwiczuk. Prokom spłacił przede wszystkim wielomilionowe długi związku, które powstały za kadencji poprzedniego prezesa Marka Pałusa.

Firma Krauzego dawała związkowi co roku 1,7 mln zł. Oprócz tego, już poza zobowiązaniami kontraktowymi, wspierała finansowo rozwój młodzieży i niektóre zgrupowania kadry. Przed rozpoczęciem współpracy z Prokomem reprezentanci mieli kłopoty nawet ze sprzętem, wielu z nich zniechęcało się do gry w kadrze. Dopiero przyjście Krauzego wszystko zmieniło.

Jeszcze miesiąc temu, przed meczami towarzyskimi w Niemczech, koszykarze dostali stroje z napisem "Prokom" na koszulkach. Ale już w ostatni weekend z Bułgarią reprezentacja grała w nowych strojach, bez nazwy sponsora.

- Umowa miała obowiązywać do 31 sierpnia 2009 r., ale spotkałem się z Ryszardem Krauzem i uzgodniliśmy, że współpraca wygaśnie już z końcem lipca tego roku, czyli za kilka dni. Nie mam pretensji. Zdaję sobie sprawę, że prezes Krauze musi teraz uporządkować sprawy finansowe. I to był powód rozstania - tłumaczy Ludwiczuk.

- Od 2006 r. na rzecz polskich reprezentacji w koszykówce przekazaliśmy prawie 8 mln zł. Zapewniliśmy PZKosz stabilność finansową - mówi Marcin Dukaczewski z Prokom Investments. - Po konsultacjach ze związkiem podjęliśmy decyzję o zakończeniu współpracy, wiedząc jednocześnie, że organizacja w Polsce mistrzostw Europy w 2009 r. i udział w tej imprezie naszej reprezentacji pozwolą przyciągnąć do koszykówki nowych partnerów.

Prezes PZKosz zapewnia, że sytuacja związku mimo rozstania z Prokomem jest stabilna. Nie ma też żadnych problemów z przygotowaniami do mistrzostw Europy w 2009 r. - Szukamy już nowych sponsorów. Dla związku, reprezentacji i ligi - mówi Ludwiczuk.

Krauze zostawia reprezentację, a już wcześniej wycofał się ze sponsorowania koszykarzy z Sopotu. Nowym właścicielem - za namową Krauzego - została firma Asseco Poland. W poprzednim sezonie budżet koszykarzy Prokomu wynosił aż 30 mln zł. W nowym będzie to 10 mln zł.

Koszykówka w Polsce przeżywa trudne chwile. Liga też straciła sponsora (Dominet Bank) i nie wiadomo, czy znajdzie nowego. Meczów ekstraklasy nie chce już pokazywać telewizja Polsat. - Ale rozmawiamy z TVP na temat dwuletniej współpracy - twierdzi Ludwiczuk.

Reprezentacja Polski koszykarzy jest we Włoszech gdzie we wtorek wieczorem wygrała sparing z wicemistrzami olimpijskimi. Od czwartku weźmie udział w trzydniowym turnieju. Rywalami znów będą Włosi, a potem Francja i Izrael.

Drugi Lech w Poznaniu - także na parkiecie? »

Ostatni dzwonek dla Śląska Wrocław »