Sport.pl

Losowanie nie dla Wisły

Trener Beitaru Jerozolima, rywala Wisły Kraków w II rundzie eliminacji upokorzył kiedyś Manchester United i wygryzł z posady Avrama Granta. - Trafiliśmy na najtrudniejszego przeciwnika z możliwych, ale nie możemy bać się drużyn na tym etapie rozgrywek - twierdzi Marek Wilczek, prezes mistrzów Polski
Wisła: nic o nich nie wiemy

Po losowaniu nastroje w obozie krakowian są nie najlepsze. Piłkarze niewiele wiedzą na temat Beitaru, ale przyznają, że to jeden z trudniejszych rywali. Jeszcze w poniedziałek Maciej Skorża, trener Wisły w sprawach losowania zdawał się na szczęście. Przyznał jednak, że nie dopisało. - Wystarczającą rekomendację jest współczynnik Beitaru [5,197 - drugi najwyższy wśród drużyn nierozstawionych - przyp. red.]. Piłka izraelska zrobiła w ostatnich latach spory postęp. To jeden z najtrudniejszych przeciwników, na których mogliśmy trafić - przyznaje szkoleniowiec Wisły na oficjalnej stronie klubu.

Marcin Baszczyński wiedzy na temat Beitaru zasięgnął już kilka dni wcześniej od Łukasza Surmy, który ostatnie dwa lata grał w lidze izraelskiej. - Opowiadał, że tam się gra trudną piłkę. Zawodnicy są dobrze przygotowani fizycznie, a do tego nieźle wyszkoleni technicznie. Przyjdzie nam jednak grać z dość egzotyczną drużyną - podkreśla obrońca krakowian.

- Na naszą korzyść przemawia to, że pierwszy mecz gramy na wyjeździe. Rywale dużo później rozpoczynają rozgrywki i choć nie przeceniałbym tego faktu, to też mały plus dla nas - przyznaje Wilczek, prezes Wisły.

Od poniedziałku mistrzowie Polski przebywają na zgrupowaniu w Bad Waltersdorf, tam gdzie bazę podczas Euro miała reprezentacja Polski. - Wierzę, że nie ciąży klątwa nad tą miejscowością. Poza tym jesteśmy w innym hotelu niż kadra - dodaje trener Skorża.

Kadra stoi Beitarem

Jak się okazało kierownik drużyny, który załatwiał sparingpartnerów, miał nosa. W sobotę Wisła rozegra mecz kontrolny z siódmą drużyną ligi izraelskiej - Hapoelem Tel Aviv. Później spotka się z FC Kopenhagą, która w poprzednim sezonie właśnie w drugiej rundzie eliminacji okazała się lepsza od Beitaru.

- Ważne, że na obozie zagramy z wartościowymi sparingpartnerami. Takie zespoły jak Hapoel, Panathinaikos, czy Austria Wiedeń, to drużyny porównywalne z tymi, na które może wpaść w drugiej rundzie - podkreślał Paweł Brożek, napastnik Wisły.

Jeśli porównać liczbę reprezentantów w eliminacjach mistrzostw Europy, to zdecydowanie lepiej wypada Beitar. Izrael sprawił kilka niespodzianek m.in. zremisował z Anglią 0:0, a z rewelacją Euro 2008 Rosją bilans miał dodatni (zwycięstwo 2:1 i remis 1:1). Anglików zatrzymało pięciu graczy Beitara (Shimon Gershon, Yoav Ziv, Arik Beando, Ben Shushan i Toto Tamuz), a szósty (Gal Alberman - przeszedł już do Borusii Moenchengladbach) wszedł jako rezerwowy. Gol Shushana tuż przed końcem meczu dał Izraelowi w Moskwie remis.

Z myślą o europejskich pucharach Beitar pozyskał z mistrza Argentyny River Plat Sebastiana Abreu. 31-letniego napastnik nosi przydomek "El Loco" (Szalony), ze względu na poświęcenie dla klubu, którego jest zawodnikiem. - Mój cel i Beitaru jest prosty: dostać się do Europy - mówi Abreu w dzienniku "Jerusalem Post.

Murarz z Legią Honorową

Właściciel Beitara Arkady Gajdamak z murarza stał się miliarderem, niedawno założył partię polityczną, a w przeszłości reprezentował rząd Angoli. 56-letni Rosjanin ma również obywatelstwo izraelskie i francuskie oraz kanadyjski i angolski paszport. W przeszłości był przedstawicielem rządu Angoli, a niedawno założył izraelską partię polityczną Social Justice.

W młodości pracował jako murarz i ogrodnik, a fortuny dorobił się na eksporcie. Gajdamak został także odznaczony Orderem Legii Honorowej za pomoc w uwolnieniu dwóch francuskich pilotów podczas wojny w Bośni. Oprócz piłkarzy sponsoruje koszykarską drużynę Hapoelu Jeruzalem, a moment w którym przyszedł do Beitaru okrzyknięto "nową erą w dziejach klubu".

Beitar drugi raz z rzędu zdobył mistrzostwo. W kolekcji ma już sześć tytułów i sześć pucharów (także tegoroczny). Gorzej ekipie ze stolicy wiedzie się w europejskich pucharach.

Trener, co pokonał Manchester

Dwa lata temu po odpadnięciu z Pucharu UEFA (z Dinamem Bukareszt) Gajdamak zwolnił ówczesnego szkoleniowca Osvaldo Ardillesa. Jego miejsce zajął Yossi Mizrahi, były bramkarz reprezentacji, ale po niepowodzeniu w eliminacjach LM (z FC Kopenhaga) podzielił los sławnego Argentyńczyka. Zastąpił go Itzhaki Shumi.

Obecny szkoleniowiec nie dość, że zastępował już największych trenerów, to jeszcze ma sukcesy na arenie międzynarodowej. W sezonie 2002/2003 w Maccabi Haifa zajął miejsce... Avrama Granta. Od razu odniósł sukces i jako pierwszy wprowadził izraelską drużynę do Ligi Mistrzów. W grupie Maccabi zajęło trzecie miejsce. Pod wodzą Shumiego Izraelczycy sprawili jedną z największych sensacji - pokonali Manchester Unired aż 3:0. I to nie na własnym boisku, ale na stadionie Apoelu Nikozja (tam Maccabi grało mecze "u siebie").

Pierwszy mecz w Jerozolimie (29 lub 30 lipca). Rewanż tydzień później.

Terminarz UEFA



FazaData
I runda kwalifikacyjna - 1 spotkanie15/16.07.2008
I runda kwalifikacyjna - 2 spotkanie22/23.07.2008
II runda kwalifikacyjna - 1 spotkanie29/30.07.2008
II runda kwalifikacyjna - 2 spotkanie05/06.08.2008
III runda kwalifikacyjna - 1 spotkanie12/13.08.2008
III runda kwalifikacyjna - 2 spotkanie26/27.08.2008
I. kolejka16/17.09.2008
II. kolejka30.09/01.10.2008
III. kolejka21/22.10.2008
IV. kolejka04/05.11.2008
V kolejka25/26.11.2008
VI kolejka09/10.12.2008
1/8 finału24/25.02.2009
1/8 finału10/11.03.2009
1/4 finału07/08.04.2009
1/4 finału14/15.04.2009
1/2 finału28/29.04.2009
1/2 finału 2 spotkanie05/06.05.2009
Finał - Stadion Olimpijski w Rzymie27.05.2009