Sport.pl

Słaby występ Cracovii przed rewanżem

- Podobało mi się, że wygraliśmy i nie straciliśmy bramki - stwierdził po nudnym sparingu z Kmitą Zabierzów Stefan Majewski, trener Cracovii
To był ostatni sprawdzian formy przez rewanżowym meczem w Pucharze Intertoto. Jeśli Cracovia myśli poważnie o odrobieniu strat, musi strzelić np. dwa gole i nic nie stracić. Tymczasem forma napastników nie napawa optymizmem. We wczorajszym spotkaniu sytuacji podbramkowych po obu stronach było jak na lekarstwo.

Jedyna bramka padła po akcji Pawła Nowaka i Arpada Majorosa. Węgier wyszedł w tempo lewą stroną boiska i zagrał prostopadłą piłkę do Dariusza Kłusa, który trafił do siatki w stylu Bastiana Schweinsteigera z meczu mistrzostw Europy Niemcy - Portugalia. - Nogi są bardzo ciężkie. U Marcina Krzywickiego widać było przemęczenie, za mało było piłek zagrywanych do przodu - tłumaczył podopiecznych Majewski.

Goście mogli mówić o dużym szczęściu, bo dwa koszmarne błędy w obronie powinny zakończyć się golami dla Kmity. Najpierw Piotr Bagnicki odebrał piłkę Łukaszowi Tupalskiemu, ale zmarnował sytuację sam na sam. Potem błąd w ustawieniu środkowych obrońców wykorzystał Dariusz Zawadzki. Minął Marcina Cabaja, ale strzelił zbyt słabo i Piotr Polczak zablokował uderzenie. - Za mało jest współpracy w obronie. Może dobrze, że takie błędy sa teraz, a nie w meczu ligowym? - zastanawiał się trener Cracovii.

Robert Moskal, trener Kmity usprawiedliwiał postawę piłkarzy zajęciami na siłowni i testami wytrzymałościowymi: - Na tle pierwszoligowców prowadziliśmy równorzędną grę. Sprawiedliwszym wynikiem byłoby 0:0 lub 1:1, zadecydował błąd Marcina Makucha.

W Kmicie zabrakło Pauliusa Paknysa, Rafała Jędrszczyka, Pawła Wasilewskiego, Gorana Mladenovicia i Petara Borovicianina. Z występów w ostatniej chwili zrezygnował Marcin Staniek i podpisał kontrakt z GKS-em Jastrzębie.

Przed meczem rewanżowym z Szachtiorem w składzie Cracovii szykują się dwie zmiany. Ukaranego dwoma żółtymi kartkami Kamila Witkowskiego zastąpi Bartłomiej Dudzic lub Tomasz Moskała. Obydwaj byli nieobecni w pierwszym spotkaniu. Sparing z Kmitą pokazał, że nie są jeszcze w najwyższej formie.

W pierwszej połowie młodzieżowy skład krakowian uzupełniła w ataku dwójka Dudzic - Dariusz Pawlusiński. W efekcie Cracovia oddała na bramkę rywali zaledwie jeden celny strzał (Pawlusiński). Pomocnik Cracovii miał jeszcze jedno przytomne zagranie, ale nie skorzystał z niego Dudzic, który z kilku metrów nie trafił czysto w piłkę.

Na Białorusi zabraknie Marka Wasiluka, który ma kłopoty ze skręconym stawem skokowym. Na lewą obronę wrócił Krzysztof Radwański i zagrał poprawnie. Trener Majewski sprawdził też aktualne umiejętności Pawła Wojciechowskiego, wypożyczonego wiosną do Polonii Bytom.

W trakcie spotkania kontuzji nabawił się Mateusz Jeleń.

Kmita Zabierzów0
Cracovia1 (0)
Cracovia: Kłus (83.).

Kmita I połowa: Bomba - Kozubowski, Łapiński, Diane, Szałek - Kajca, Kisiel, Mikołajczyk, Leśniowski - Obuzki, Siemaszko. Kmita II połowa: Różalski - Makuch, Cios, Kościukiewicz, Gawęcki - Bębenek, Zawadzki, Romuzga, Krauze - Bagnicki, Fabianowski. Cracovia I połowa: Olszewski - Wojciechowski, Karwan, Baliga, Uszalewski - Tomczuk, Kostrubała, Tatara, Jeleń (37. Majoros) - Pawlusiński, Dudzic. Cracovia II połowa: Cabaj - Kulig, Polczak, Tupalski, Radwański - Majoros, Kłus, Baran, Nowak - Krzywicki, Moskała. Sędziował Tomasz Musiał z Krakowa. Widzów 100.