Sport.pl

Ostatni test Społowicza przed igrzyskami

Ostatnim startem Artura Społowicza (LKJ Moszna) przed igrzyskami olimpijskimi w Pekinie będą zawody, które w czwartek rozpoczynają się w Strzegomiu.
Strzegomskie zawody to w zasadzie cztery międzynarodowe konkursy zaliczane do klasyfikacji Pucharu Świata i jednocześnie mistrzostwa Polski wkkw-istów. To jedna z największych imprez jeździeckich w naszym kraju, nic więc dziwnego, że wystartują reprezentanci aż 17 państw, w tym światowa czołówka, w sumie ponad 200 jeźdźców i koni. - To bardzo prestiżowe zawody, więc konkurencja będzie mocna. Minimum to medal mistrzostw Polski, jak najlepszego koloru - śmieje się jeździec z Mosznej, który broni brązowego krążka sprzed roku wywalczonego także w Strzegomiu. - Wówczas dosiadałem jednak innego konia - Menueta, teraz jeżdżę na Wagu, więc liczę na poprawienia wyniku sprzed roku - dodaje. Społowicz, obok innego olimpijczyka Pawła Spisaka, który od trzech lat zdobywa tytuł najlepszego wkkw-isty w kraju, jest wymieniany wśród głównych faworytów do mistrzostwa Polski. Wśród kandydatów do wygrania całych zawodów wymienia się z kolei Australijczyka Andrew Hoya, trzykrotnego mistrza olimpijskiego.

Dla najlepszych będzie to próba generalna przed występem na igrzyskach. - Zawody są więc ostatnią okazją zobaczenia, w którym miejscu jesteśmy i co możemy jeszcze ewentualnie poprawić. Forma zarówno moja, jak i konia rośnie, więc na olimpiadę powinna być optymalna - cieszy się Społowicz. Kolejne dwa tygodnie po strzegomskich zawodach olimpijczycy z Mosznej spędzą w Polsce, 17 lipca czeka ich wyjazd do Aachen na kwarantannę, a dziesięć dni później wylot do Honkongu, bowiem to właśnie tam rozgrywane będą olimpijskie konkursy jeździeckie.