Sport.pl

Jedzie z koniem do Pekinu

Badmintonista Przemysław Wacha, dżudoczka Urszula Sadkowska i jeździec Artur Społowicz wywalczyli już kwalifikację do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Szanse ma jeszcze kilku innych sportowców z Opolszczyzny.
Wśród 152 kwalifikacji wywalczonych na razie przez Polaków, trzy zdobyli reprezentanci naszego regionu. Do pewnych wyjazdu już wcześniej - 13. badmintonisty rankingu światowego Przemysława Wachy (Technik Głubczyce) i siódmej zawodniczki rankingu europejskiego Urszuli Sadkowskiej (Gwardia Opole) - dołączył ostatnio jeździec LKJ Moszna Artur Społowicz dosiadający konia Wag, który kwalifikacje przypieczętował na zawodach w Białym Borze i ostatecznie zajął 4. miejsce w swojej grupie (Europa centralna i wschodnia, Azja centralna).

- Po kwalifikacjach przyszedł czas na odpoczynek, przynajmniej dla Waga, bo ja cały czas trenuję, tylko że na innych koniach - śmieje się Społowicz. - Przed nami jeszcze start kontrolny w Pucharze Świata i mistrzostwach Polski w Strzegomiu, a później wyjazd na dziesięciodniową kwarantannę do Aachen i wylot do Honkongu, bo tam odbywa się rywalizacja w jeździectwie - dodaje. Dla 45-letniego Społowicza to drugi start na igrzyskach, 12 lat temu wystąpił w Atlancie. Także drugi raz na olimpiadę jedzie Wacha, bowiem startował cztery lata temu w Atenach. Sadkowska w igrzyskach wystąpi po raz pierwszy.

Realne szanse na wyjazd do Pekinu ma jeszcze kilkoro innych sportowców z Opolszczyzny. Dla sztangistów Budowlanych Opole - Magdaleny Ufnal, Krzysztofa Szramiaka, Bartłomieja Bonka i Pawła Najdka - ważny będzie start w czerwcowych mistrzostwach Polski, bowiem kadra olimpijska zostanie ogłoszona tuż po nich. Nasz kraj może wystawić cztery zawodniczki i ośmiu zawodników, a pod uwagę branych jest przynajmniej dwa razy więcej chętnych. Na nominację szansę ma także kolarz z Głuchołaz Jacek Morajko jeżdżący w zawodowej grupie Boavista Inox. Polacy mają na olimpiadzie cztery miejsca (trzy w wyścigu ze startu wspólnego i jedno w jeździe indywidualnej na czas), a o tym, kto pojedzie, zadecyduje trener kadry. - Biorę pod uwagę trzynastu kolarzy. Na dziś najbliżej igrzysk jest czwórka: Tomasz Marczyński, Jacek Morajko, Przemysław Niemiec i Sylwester Szmyd. Wszyscy nieźle jeżdżą po górach, a to jest warunek niezbędny, by przyzwoicie wypaść w Pekinie - powiedział PAP selekcjoner reprezentacji Piotr Wadecki.

O kwalifikację walczyć będą także dwaj byli siatkarze Zaksy Kędzierzyn-Koźle: Łukasz Żygadło i Bartosz Kurek, przed igrzyskami najprawdopodobniej zmienią jednak barwy klubowe, oraz pochodzący z Nysy Piotr Gacek. Szanse na start mają takżei byli zawodnicy opolskich klubów: sztangiści Budowlanych Szymon Kołecki i Grzegorz Kleszcz, zapaśnicy Krzysztof Brzozowski z Namysłowa i Mateusz Gucman z Krapkowic oraz szczypiornista z Zawadzkiego Sławomir Szmal.