Sport.pl

O kilku niewiadomych w IV lidze

Jeszcze przed rozpoczęciem IV-ligowych derbów pomiędzy Chemikiem/Budstolem a Zawiszą, wiadomo było, że zwycięzca znacznie zwiększy swoje szanse na wygranie rozgrywek. Wygrał Zawisza i jest bliżej awansu.




Niedzielna wygrana Zawiszy spowodowała, że to właśnie ten zespół zastąpił na fotelu lidera lokalnego rywala. Warto dodać, że podopieczni Piotra Gruszki na pierwszym miejscu znajdowali się od 13 października 2007 r., gdy na własnym stadionie pokonali 3:1 Goplanię Inowrocław.

- Pamiętam ten dzień, bo piłkarze sprawili mi miły prezent urodzinowy. Na pewno porażka z Zawiszą nas nie cieszy, ale nie załamujemy się i walczymy dalej - zapowiada szkoleniowiec zespołu z Glinek.

Już w sobotę jego zespół stanie przed kolejnym bardzo trudnym zadaniem. W Grudziądzu rywalem Chemika/Budstolu będzie Olimpia.

Praktycznie już tylko te dwa zespoły plus Zawisza liczą się jeszcze w walce o awans. I dlatego właśnie rezultat tego pojedynku będzie także bardzo ważny dla nowego lidera.

- Idealnie byłoby, gdyby zagrali na remis, ale z drugiej strony my, jeśli chcemy awansować, to nie możemy oglądać się na innych, tylko grać swoje i gromadzić punkty - mówi Arkadiusz Kozłowski. Pomocnik Zawiszy na wiosnę jest kluczowym piłkarzem drużyny prowadzonej przez Piotra Tworka. W siedmiu wiosennych meczach już sześciokrotnie trafiał do siatki rywali.

- To cieszy, ale najważniejszy jest wynik zespołu - dodaje Kozłowski.

W sobotę i jego, i jego kolegów czekają kolejne derby, tym razem z Gwiazdą. Zawisza jest faworytem, ale Gwiazda wiosną przegrała tylko jedno spotkanie i niespodzianka wcale nie jest wykluczona.

Pomimo tego że do zakończenia rozgrywek pozostało sześć kolejek, to pojedynki w Bydgoszczy i Grudziądzu będą mieć ogromne znaczenie dla układu w tabeli. Ewentualna porażka Chemika z Olimpią praktycznie pozbawi drużynę z Glinek szans na wywalczenie pierwszego miejsca. Remis jest najlepszym rozwiązaniem dla Zawiszy, który stanie się samodzielnym liderem (musi jednak pokonać Gwiazdę) i uzyska przewagę dwóch punktów nad Olimpią. Także wygrana gości w Grudziądzu jest dla podopiecznych Piotra Tworka dobrym rezultatem.

- Na razie nie ma sensu teraz gdybać. Czeka nas jeszcze sześć kolejek - mówi szkoleniowiec Zawiszy. Na pytanie, czy nie boi się, że jego podopieczni zbyt szybko uwierzą w awans, odpowiada: - Nie wyobrażam sobie sytuacji, że moi piłkarze mogliby zlekceważyć jakiegokolwiek przeciwnika. A tych przecież mamy mocnych. Oprócz pojedynku z Gwiazdą czekają nas jeszcze przecież spotkania m.in. z Legią Chełmża i Mienią Lipno.

Właśnie te pojedynki mogą dostarczyć najwięcej emocji, bo z tymi samymi zespołami grać będzie także Olimpia, a więc największy rywal Zawiszy.

O tym, kto zostanie mistrzem IV ligi grupy kujawsko-pomorskiej, przekonamy się 7 czerwca. Zajęcie pierwszego miejsca będzie jednak połową sukcesu. Drugim etapem, i to jeszcze trudniejszym, mogą się okazać baraże ze zwycięzcą jednej z grup z Polski Zachodniej. Pary wyłonione zostaną w drodze losowania.

- Na razie o tym nie myślimy. Na to przyjdzie jeszcze czas - zapowiada trener Zawiszy. Niewątpliwie największym hitem, przede wszystkim dla kibiców, byłyby baraże bydgoszczan z Pogonią Szczecin, która obecnie lideruje grupie zachodniopomorskiej.

- Pewnie przyszłoby ze 20 tysięcy kibiców, by obejrzeć takie pojedynki. To w końcu dwie wielkie i uznane firmy - kończy Tworek.



Aktualni liderzy grup IV ligi (Polska zachodnia):

Pomorze - Bałtyk Gdynia

Wielkopolska (Południe) - Aluminium Konin

Wielkopolska (Północ) - Sparta Oborniki

Zachodniopomorskie - Pogoń Szczecin

Dolnośląskie - Polonia Świdnica

Lubuskie - Błękitni Nowogród Bobrzański

Opolskie - Ruch Zdzieszowice

Śląskie (I) - GKS Tychy

Śląskie (II) - Energetyk Rybnik