Fart buduje drużynę na awans

- Stawiam sprawę jasno - w przyszłym roku walczymy o awans - mówi Mirosław Szczukiewicz, prezes Farta, o planach na drugi sezon kieleckiego drugoligowca. Będzie większy budżet i sporo nowych twarzy.
Zdobycie trzeciego miejsca w historycznym debiutanckim sezonie tylko zaostrzyło apetyty w kieleckim zespole. - Gdyby mi ktoś powiedział, że będzie tak pięknie, to nie uwierzyłbym. Dlatego chcemy sprowadzić jeszcze lepszych zawodników, jesteśmy w trakcie wstępnych rozmów. Chcemy sprowadzić nie za dużo, ale dobrych - dodaje prezes i główny sponsor kieleckiego zespołu.

Część zmian to te z konieczności. Ledwie cztery miesiące trwała przygoda w Kielcach Słowaka Karola Sramka. Razem z nim odchodzi mający bardzo udaną zwłaszcza drugą rundę pierwszy środkowy Tomasz Rybak. On postanowił zakończyć karierę. - Będę jeszcze grał, ale nieprofesjonalnie. To nie będzie na pierwszym miejscu. To mój świadomy wybór - podkreśla zawodnik, który stawia teraz na karierę zawodową. Nie ukrywa, że znaczenie miało też zdrowie - na treningach mocno dają mu się we znaki kłopoty z kolanami. Pozostali zawodnicy dostali też czas, by określić, czy chcą zostać w zespole, czy będą szukać sobie nowych klubów. A to dlatego, że dwuletnie umowy z Fartem mają jedynie rozgrywający Piotr Brojek, atakujący Sławomir Jungiewicz oraz przyjmujący Piotr Brodawka.

Wzmacnianie się kielecki zespół chce rozpocząć od... zatrzymania swojego lidera Andrzeja Skórskiego. - To zdecydowanie numer jeden w pierwszym sezonie - najrówniej grający, najlepiej punktujący. Od niego trzeba zacząć - chwali swojego podopiecznego trener Dariusz Daszkiewicz. - Trzeba też drugiego zawodnika tej klasy co on na drugie przyjęcie. Potrzebuję też zastępcy dla Sławka Jungiewicza. Choć cały czas wierzę, że jak w tym sezonie, który był dla niego bardzo udany, będzie się dalej rozwijał, to nie może być tak, żeby cały sezon musiał sam grać. Po odejściu Tomka Rybaka musimy pozyskać jednego, może dwóch środkowych dobrej klasy oraz jeszcze libero - dodaje.

Nie będzie to zadanie łatwe. - Wszystko zależy od pieniędzy. Nie ukrywam jednak, że II liga nie jest magnesem zawodników pierwszoligowych. A ja jestem zainteresowany tylko młodymi siatkarzami, którzy chcieliby tu w Kielcach osiąść na dłużej i coś pozytywnego osiągnąć w kilka sezonów - tłumaczy Daszkiewicz.

Stąd też kolejny z pomysłów działaczy Farta. - Moim marzeniem jest uruchomienie trzeciej ligi - byłaby druga drużyna, w której graliby nasi juniorzy. Chcemy to zrobić już od nowego sezonu - zdradza prezes Szczukiewicz. Kolejne konsultacje dla uzdolnionej młodzieży z regionu już na początku maja.

Skomentuj:
Fart buduje drużynę na awans
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje