Sport.pl

AZS coraz bliżej awansu

II LIGA KOSZYKARZY. Zawodnicy AZS Radex Szczecin pokonali w pierwszym finałowym spotkaniu Sudety Jelenia Góra na ich parkiecie, chociaż do przerwy wyraźnie przegrywali i niewiele było powodów do optymizmu.
- Drużyna, która potrafi wyjść z takiej opresji, ma charakter - podkreślał menedżer AZS Bartłomiej Stępień. - Chłopacy zdali kolejny ważny egzamin, walczyli do samego końca i oby tak było dalej.

Początek zapowiadał sukces gospodarzy. Jeszcze na początku trzeciej odsłony ich przewaga wynosiła 18 pkt. Jeleniogórzanie grali dokładniej i mądrzej. - Postawili na defensywę. Grali uważnie, a zarazem agresywnie. To nas trochę zaskoczyło, nie mogliśmy się wstrzelić. Na szczęście zawodnicy skorzystali ze wskazówek trenera i przeczekaliśmy ten ciężki okres - relacjonuje Stępień.

Przełom nastąpił w trzeciej kwarcie, podczas której szczecinianom udało się zniwelować straty do 2 pkt.

- W pewnym sensie pomogło nam to, że rywale nie zdołali rozłożyć sił na całe spotkanie. Aktywna obrona kosztowała ich sporo wysiłku. Im bliżej końca spotkania, tym więcej luk można było dostrzec w tym elemencie. Nam gra zaczęła się układać, dużo zbieraliśmy, poprawiliśmy skuteczność, równie pewnie wykorzystywaliśmy rzuty osobiste - ocenia center AZS Paweł Podgalski.

Szczecinianie wyszli na prowadzenie (55:53) w 36 min i utrzymali je do końca konfrontacji. Jeleniogórzanie nie zdołali upilnować najskuteczniejszego gracza spotkania Macieja Majcherka, który dla swojej ekipy zdobył 32 pkt, prawie połowę dorobku zespołu.

- Nie ryzykowałbym stwierdzenia, że Maciek wygrał nam mecz. Gdyby nie zbiórki Karola Pytysia czy podania Tomka Balcerka tych punktów by nie było. Każdy z koszykarzy, który choćby na chwilę wchodził na parkiet dał z siebie wszystko. A to, że stać nas było na taki zryw - w trzecim meczu rozgrywanym w ciągu siedmiu dni - to przede wszystkim zasługa szkoleniowca Zbigniewa Majcherka. Ten mecz najlepiej świadczy o tym, jak dobrze przygotował zespół do trudów całego sezonu - mówi menedżer akademików.

Akademikom po raz kolejny towarzyszyła 35-osobowa grupa kibiców ze Szczecina. - Bardzo doceniamy to, co dla nas robią, tym bardziej że kibice pokonujący takie odległości, żeby oglądać swoją drużynę, to rzadkość na tym poziomie rozgrywek. Dzisiaj byli naszym szóstym zawodnikiem. Dodawali nam otuchy w trudnych momentach, a takich w tym spotkaniu nie brakowało - podsumował Podgalski.

Sudety Jelenia Góra - AZS Radex Szczecin 58:65

Kwarty: 16:11, 22:11, 7:21, 13:22.

AZS Radex: Maciej Majcherek 32, Marcin Kowalski 16, Pytyś 7, Karaś 3, Balcerek 3, Podgalski 2, Kwietniewski 2, Krauze 0, Michał Majcherek 0.