Genialny gol Hajty w smutnych derby Śląska

Niesamowity, nieprawdopodobny i genialny... O golu strzelonym przez obrońcę Górnika Zabrze w pojedynku z Polonią Bytom będzie dyskutowało się jeszcze wiele tygodni. Szkoda tylko, że piękna bramka padła w najsmutniejszych derbach Śląska.
- W życiu takiego gola nie widzieliśmy - zgodnie kręcili głowami Michał Probierz i Ryszard Wieczorek, trenerzy Polonii i Górnika. Zagranie Hajty z 81. minuty derbów Śląska było imponujące. Stoper Górnika odebrał piłkę na własnej połowie szarżującemu Mariuszowi Mężykowi, po czym z piekielną siłą kopnął ją w stronę bramkę Polonii. - To było nienormalne. Patrzę, co Tomek robi, a on strzela z... 60 metrów - nie mógł się nadziwić Michał Pazdan.

Pchana przez wiatr piłka nabrała rotacji i jak pocisk pofrunęła do bramki strzeżonej przez Michala Peskovicia. Słowacki bramkarz Polonii, który w chwili uderzenia był mocno wysunięty, nie mógł nic zdziałać. Co ważne, w golu Hajty nie było żadnego przypadku. - Parę minut przed strzałem mówiłem Jurkowi Brzęczkowi, że bramkarz Polonii często wychodzi na przedpole i że spróbuje go zaskoczyć - uśmiechał się Hajto.

Dodajmy, że podczas zimowego sparingu z norweskim Ham Kam Hajto strzelił podobnego gola. Wtedy piłkarza po jego strzale szybowała jednak "marne" 40 metrów.

Nie do śmiechu było za to Peskoviciowi. - Czekałem na prostopadłe zagranie piłki przed polem karnym. Jak zobaczyłem że Hajto strzela, to zacząłem się cofać, ale nie zdążyłem. Jeszcze takiego gola nie puściłem - martwił się Słowak.

Próbował go pocieszać starszy brat Boris, który strzegł bramki... Górnika. - Z bramkarzami jest jak z uczniami. Nawet najlepszy dostanie czasem ocenę niedostateczną, tak jak i najlepszy bramkarz puści czasem głupią bramkę. Na pewno będę o tym z Michalem rozmawiał. Myślę, że nie powinien się tym specjalnie przejmować, ale przygotowywać do następnego meczu - mówił Boris Pesković.

Do swojego bramkarza wielkich pretensji nie miał też Probierz. - Tylko szaleniec mógłby się spodziewać, że Tomek będzie strzelał - wyjaśniał.

Gol Hajty był ozdobą dość przeciętnego meczu. Na jakości spotkania na pewno zaważył fakt, że obejrzała go tylko garstka widzów. Klub musiał bowiem podporządkować się decyzji wojewody śląskiego, który - tłumacząc się względami bezpieczeństwa - zamknął w piątek bytomski stadion dla widzów. Co prawda, fani Polonii nie zawiedli i głośno dopingowali swój zespół z górki za stadionem, ale derby pozostawiły po sobie raczej przygnębiające wspomnienie.

- Szkoda, że mecz odbył się bez publiczności. Myślę, że z nią mecz byłby lepszy. Chcemy zorganizować Euro 2012 i takie sytuacje jak dzisiejsza nie powinny mieć miejsca - przekonywał Dawid Jarka, napastnik Górnika.

Polonia Bytom 0

Górnik Zabrze 1(0)

Bramka: 0:1 Hajto (81.)

Polonia: Pesković - Owczarek (87. Trzeciak), Stano, Dziółka (56. Radzewicz), Sokolenko Ż - Przybylski, Grzyb, Bażik, Wolański - Zieliński (67. Mężyk), Podstawek.

Górnik: Pesković - Pazdan, Hajto, Danch Ż, Magiera - Gołoś (79. Stachowiak Ź), Brzęczek, Gierczak Ż (85. Bajić), Madejski - Zahorski, Jarka (56. Moskal).

Sędziował: Mirosław Górecki (Katowice).

Widzów: 100.

Zdaniem trenerów

Michał Probierz (Polonia)

Nie chcę zwalać porażki na pecha, bo jak się ciągle o nim mówi, to się go przywoła. Można by teraz usiąść, płakać i się załamać. Ale Polonia ciągle będzie walczyć. Nadzieja umiera ostatnia. Zamknięcie stadionu dla kibiców i atmosfera wokół klubu przed meczem na pewno nam nie pomogły. Zawodnicy przecież też czytają gazety.

Ryszard Wieczorek (Górnik)

Piłka nożna jest przewrotna - w pierwszej połowie mieliśmy kilka doskonałych okazji, których nie wykorzystaliśmy, a w drugiej połowie przyszło nam się cieszyć z takiego gola Tomka. Po dwóch kolejnych porażkach mój zespół czuł na sobie sporą presję. Tym bardziej zwycięstwo cieszy.

Polonia Górnik

10strzały8
1celne2
11faule14
0słupki i poprzeczki0
1spalone2
3rzuty rożne7
Skomentuj:
Genialny gol Hajty w smutnych derby Śląska
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje