Sport.pl

Dla kogo wiosna w III lidze?

133 dni trwała zimowa przerwa w rozgrywkach III ligi piłkarskiej. W lutym zapadła decyzja, która wstrząsnęła rozgrywkami. Dopóki nie będzie prawomocnego wyroku - w lidze trwać będzie niepewność
Jesień należała do Floty, ale co z tego skoro Kujawsko-Pomorski Związek Piłki Nożnej (odpowiada w tym sezonie za grupę B III ligi) nałożył karę 11 walkowerów na świnoujski zespół za grę Kadiego. KPZPN twierdzi, że Kongijczyk (w grudniu ożenił się z córką sponsora) nie miał pozwolenia na pracę, więc nie mógł być zatwierdzony do gry. Działacze Floty uważają inaczej i złożyli odwołanie do PZPN. Atmosfera jest kiepska, padają oskarżenia pod adresem Kotwicy Kołobrzeg (to ona kwestionowała legalność występów obcokrajowca) i samego KPZPN (miałby pomagać Elanie Toruń). Rozstrzygnięcie w centrali ma zapaść za 2-3 tygodnie. Na razie obowiązuje tabela z walkowerami dla Floty (obie przedstawiamy na dole, przy terminarzu).

Grać i wygrywać

Taki cel przyświeca wyspiarzom wiosną. Działacze uspokajają zawodników, zapewniają, że na ostatnie miejsce spadli tylko chwilowo. To przekonanie udzieliło się piłkarzom.

- Chłopcy dają z siebie wszystko na treningach - mówi trener Petr Nemec. - Widać, że są głodni gry i kolejnych zwycięstw.

Szkoleniowcy podkreślają, że dużo dał drużynie wyjazd na zgrupowanie do Niemiec. Tam udało się skonsolidować ekipę i popracować nad taktyką. Flota od pierwszego meczu (dziś gra z KP Police, godz. 14) chce rozpocząć marsz do I ligi. Pomóc ma w tym świąteczny "zajączek". Tuż przed rozpoczęciem gry Flota chce zatrudnić byłego reprezentanta Polski - Arkadiusza Bąka.

Co równie istotne - mimo kłopotów klubu - miasto nie zrezygnowało z modernizacji obiektu, tak by spełniał on wymogi pierwszoligowe. Wszyscy są przekonani o pozytywnym finale sprawy Kadiego. Także sponsorzy. Najlepszą drużynę regionu postanowił wzmocnić Bosman Browar Szczecin. Strategicznym sponsorem pozostaje Michał Leonowicz, który chce wybudować hotel połączony z nowym zapleczem klubu, odnową biologiczną itp., ale wsparcie Bosmana będzie znaczące. Uroczystość podpisania umowy odbyła się w czwartek. Umowa będzie obowiązywać do końca 2008 roku z opcją przedłużenia. Szczecińska firma zarezerwowała sobie pierwszeństwo negocjacji. Dzięki porozumieniu już w czasie ligowej wiosny marka Bosman będzie reklamowana w eksponowanych miejscach korony stadionu i wokół boiska. Nowy sponsor będzie przez rok wspierał finansowo Flotę, a na dodatek przewiduje znaczącą premię dla piłkarzy za awans do wyższej ligi.

Papierowy na poczekaniu

Po odebraniu punktów Flocie to Kotwica Kołobrzeg urosła do największego faworyta do awansu z regionu zachodniopomorskiego. Nikt w klubie nie ukrywa, że jest to możliwe. Czy aspiracje są uzasadnione, przekonamy się już w sobotę. Kotwica jedzie do aktualnego lidera - Nielby Wągrowiec.

- To będzie test na dyspozycję moich zawodników. Pierwsze mecze nigdy nie mówią o wszystkim. Ale jak się dobrze zacznie, to później robi się dobra atmosfera - mówi Tomasz Arteniuk, trener Kotwicy.

Utrudnić życie kołobrzeżanom chce sponsor Floty, który groził, że ufunduje premie dla zespołów, które odbiorą punkty Kotwicy.

- To może być dodatkowy smaczek - mówi Andrzej Kargul, prezes klubu. - Dla nas odebranie punktów Flocie nie jest istotne. To czy PZPN uzna jej odwołanie, nas nie interesuje. Tak czy inaczej, będziemy walczyli o awans.

Kotwica dokonała wielu transferów. Sprowadziła np. kilku Ukraińców. - To bardzo zdolni młodzi piłkarze. Szybko się u nas zaklimatyzowali. Żyją w mieszkaniach razem w chłopakami z Polski. Tak wymyślił trener, by zmotywować ich do nauki naszego języka - tłumaczy Tadeusz Jagła, kierownik Kotwicy.

W Kotwicy został również Kamil Jackiewicz. Król strzelców rundy jesiennej był przymierzany do Groclinu. Do podpisania kontraktu zabrakło bardzo niewiele. Działacze z Grodziska nie dogadali się z kołobrzeskimi, co do sumy odstępnego.

Praca na przyszłość

Zimą najmniej działo się w KP Police. Trener Marek Czerniawski pozbył się kilku piłkarzy i postawił na pracę u podstaw z młodzieżą.

- Nie stać nas na piłkarzy z pierwszo- lub drugoligowym doświadczeniem. Gdybym miał takich, to walczyłbym o zreformowaną II ligę. Wolę budować zespół na przyszłość. Zasiliłem kadrę kilkoma zdolnymi juniorami i to powinno zaprocentować w przyszłości - twierdzi szkoleniowiec. - Marzy mi się miejsce, które da naszemu klubowi grę w zreformowanej II lidze.

Dużą utratą dla KP mogą być przenosiny do Wybrzeża Rewal Damiana Górskiego. Dlaczego najlepszy strzelec KP w sezonie 2005/06 nie zyskał uznania w oczach Czerniawskiego?

- Od świetnej dyspozycji Damiana minęły już trzy lata. Przez ostatnie pół roku leczył kontuzję. Teraz nie miałby szans na przebicie się do podstawowego składu - tłumaczy.

Jedyny zawodnik w miarę ograny, który doszedł do drużyny, to lewy pomocnik Mateusz Jakuszonek.

- Taki typ zawodnika był nam potrzebny. To bardzo zdolny chłopak, który w sparingach pokazał się z bardzo dobrej strony. Mam nadzieję, że wiosną będzie z niego pożytek - mówi Czerniawski.

Podczas przerwy zimowej piłkarze KP trenowali tylko na własnych boiskach.

Co przyniesie rewolucja?

Trzęsienie ziemi (składem) było w najsłabszym zachodniopomorskim zespole jesieni. - Nie było wyników, więc po co mieliśmy trzymać słabych zawodników? - tłumaczył zmiany Kazimierz Nowak, prezes Regi Meridy Trzebiatów.

Pracę stracił m.in. grający trener zespołu Piotr Dubiela, później klub rozwiązał umowy z kilkunastoma zawodnikami. Wyjechać musieli obcokrajowcy, którzy fatalnie spisywali się w pierwszej rundzie. Nie znaczy to jednak, że działacze wyleczyli się z afrykańskiego kierunku transferowego. Szybko nakłonili do powrotu doświadczonego napastnika Mosesa Molongo, a później Maxwella Kalu. Rega nie będzie jednak dysponować takim groźnym duetem, bo Kalu sprawiał kłopoty w Trzebiatowie, a gdy w sparingu pobił się z przeciwnikiem - klub rozwiązał z nim umowę.

Utrudniło to życie Grzegorzowi Lewandowskiemu. Były kadrowicz podjął się zimą trudnego zadania. Czy uda mu się postawić na nogi Regę? Z jesiennej kadry pozostało mu jedynie sześciu piłkarzy. Kadrę uzupełnił o nowych graczy i pierwsze sparingi były udane. Zespół wygrywał, pokonał m.in. mocną kadrowo czwartoligową Pogoń Szczecin. Ale ostatnia porażka z Flotą jest ostrzeżeniem, że w lidze czeka trzebiatowian trudne zadanie. Celem przed sezonem był awans nawet do I ligi, teraz w klubie marzą jedynie o II lidze. Straty są duże, ale możliwe do odrobienia.