Sport.pl

Powolny Krzynówek nie zachwycił

Jacek Krzynówek wreszcie rozegrał cały mecz w składzie Wolfsburga, ale nie zachwycił.
Krzynówek wystąpił w pierwszym meczu w Bundeslidze od listopada. Zapowiedzią powrotu Polaka do łask trenera Feliksa Magatha był występ w końcówce środowego meczu Pucharu Niemiec, w którym "Wilki" niespodziewanie pokonały HSV 2:1. W sobotnim wyjazdowym meczu przeciwko Karslruher SC wyszedł w pierwszym składzie zamiast największej gwiazdy Marcelinho. Zastąpił Brazylijczyka w środku pola za napastnikami, tam bowiem wystawia go w tym sezonie Magath. Zagrał przeciętnie. Tylko raz, w 87. minucie zagroził bramce gospodarzy - jego strzał z 20 metrów był jednak niecelny. Zmiany (pauzowało jeszcze trzech zawodników zwycięskiego składu z HSV) nie wyszły Wolfsburgowi na dobre. KSC wygrało 3:1. Dla "Wilków" była to pierwsza porażka w rundzie wiosennej (po sześciu kolejnych zwycięstwach).

Powrót do składu Krzynówka wywołał negatywne reakcje kibiców. Na stronie internetowej "Wilków" większość uznała wystawienie Polaka za błąd Magatha. "Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego gra ten powolny Krzynówek, kiedy na ławce siedzi Ljuboja" - dziwi się kibic o nicku Wolfsbacher na forum strony transfermarkt.de (Daniel Ljuboja to reprezentant Serbii, były piłkarz PSG, VfB Stuttgart i HSV). "Ciekaw jestem, jak się z tego wytłumaczy trener" - dodaje Dfritz. "Uważam, że Krzynówek nie zagrał wcale tak źle. Choć przyznam, że jako środkowy pomocnik powinien być na boisku aktywniejszy" - twierdzi G-punch. "Magath jest już prawie pewny utrzymania, a na europejskie puchary raczej szans nie mamy. Dlatego sądzę, że wystawiając Krzynówka, chciał mu dać szansę pokazania się w perspektywie jego przyszłości w klubie. Niestety, wydaje mi się, że Polak jej nie wykorzystał. Wielu więcej może już nie dostać..." - dodaje G-punch.