Sport.pl

Resoviacki alfabet, czyli podsumowanie fazy zasadniczej

We wtorek rzeszowscy siatkarze zakończyli fazę zasadniczą tegorocznych rozgrywek w Polskiej Lidze Siatkówki, a już w piątek czeka ich pierwszy mecz w rundzie play-off. Mimo sporych wzmocnień Asseco Resovia, podobnie jak rok temu, zajęła piąte miejsce w tabeli, zdobywając 28 punktów.


Resoviacy w tym sezonie powtórzyli wynik z poprzedniego, choć drużyna kosztowała sponsorów znacznie więcej. W zespole pojawiły się znane nazwiska, które jednak przez dłuższy czas nie mogły zamienić się w drużynę. Najważniejszy okres jednak dopiero przed rzeszowianami. W piątek rozpoczynają bowiem pierwszą rundę play-off.

*A jak atmosfera - tej niejednokrotnie brakowało w zespole. Gdy były wyniki, to i w drużynie było dobrze. Gdy przyszły porażki, było gorzej. Na szczęście teraz wszyscy zawodnicy zgodnie twierdzą, że są drużyną i jeden za drugiego walczy

*B jak blok - to pięta achillesowa Resovii w tym sezonie. Rzeszowianie z powodu kontuzji stracili dwóch środkowych: Łukasza Perłowskiego oraz Michała Kaczmarka i z konieczności w lidze grali młodzi niedoświadczeni Tomasz Kusior i Dawid Gunia. To odbiło się na statystykach w bloku

*C jak czwórka - zajęcie miejsca w pierwszej czwórce było celem rzeszowian w tym sezonie. W fazie zasadniczej się nie udało, ale wszystko można nadrobić w rundzie play-off

*D jak drużyna - zlepek znanych w siatkarskim świecie nazwisk, które wzmocniły w tym sezonie Asseco Resovię, długo nie mógł się skonsolidować. Ostatnie spotkania pokazały jednak, że Resovia jest wreszcie zespołem i stać ją na dobrą zespołową grę

*E jak europejskie puchary - po 20 latach resoviacy ponownie wystąpili na europejskich parkietach. W Challenge Cup rzeszowianie pokonali zespoły z Łotwy, Słowenii, Bułgarii i Holandii i dotarli do finałowego turnieju

*F jak Final Four - po raz pierwszy w historii rzeszowskiej siatkówki Asseco Resovia będzie gospodarzem turnieju finałowego Challenge Cup. Oprócz rzeszowian w hali Podpromie zagrają także włoska Pallavolo Modena, rosyjski Lokomotiv-Izumrud Jekaterinburg i francuski Stade Poitevin Poitiers

*G jak Gabrych Piotr - człowiek z charakterem, który przez wielu jest uważany za tego, który psuł atmosferę w zespole. Zawodnika do zespołu ściągnął na własną odpowiedzialność trener Jan Such. Reszta drużyny nie mogła się z nim jednak porozumieć.

*H jak hala - w tym sezonie ponownie pojawił się problem hali na Podpromiu, w której swoje mecze rozgrywają rzeszowscy siatkarze. Zmuszeni oni byli przekładać mecz w Challenge Cup, a mecz z AZS-em Częstochowa rozegrać w Krośnie, bo hala wtedy była zajęta

*I jak „Igła” - czyli Krzysztof Ignaczak. Bez wątpienia to najlepszy zawodnik rzeszowskiego zespołu. W polskiej lidze nie ma sobie równych na pozycji libero, przez co odzyskał pozycję pierwszego libero reprezentacji Polski

*J jak Jastrzębski Węgiel - z wicemistrzem Polski przyjdzie zagrać rzeszowskim siatkarzom w ćwierćfinale Pucharu Polski, który odbędzie się w Poznaniu. Nie jest to najwygodniejszy przeciwnik dla Resovii, bowiem w tym sezonie podopieczni trenera Andrzeja Kowala dwukrotnie ulegli rywalom

*K jak Kowal Andrzej - dotychczasowy asystent trenera Jana Sucha, na początku grudnia przejął od niego drużynę. W pierwszym roku swojej samodzielnej pracy już osiągnął sukces, awansując do Final Four Challenge Cup

*L jak liga - w PLS-ie w tym roku miała nastąpić zmiana sił, tymczasem pierwsze cztery miejsca ponownie przypadły zespołom, które od kilku sezonów dominują w lidze

*Ł jak Łuka Piotr - miał być zmiennikiem dla ściągniętych do drużyny gwiazd, a tymczasem na stałe zadomowił się w wyjściowej szóstce. Mało tego, jest najrówniej grającym rzeszowskim przyjmującym. To chyba najlepszy jego sezon w PLS-ie

*M jak medal - cel i marzenie kibiców, działaczy i samych zawodników. Szanse są dwie: w PLS-ie i Challenge Cup

*N jak nieobliczalność - ciężko było przewidzieć wynik resoviaków. Potrafili zagrać mecze znakomite, a za kilka dni bardzo słabe, by później znowu się odbudować

*O jak obcokrajowcy - przed sezonem do drużyny dołączyli Kubańczyk Ihosvany Hernandez oraz Serbowie Ivan Ilić i Aleksandar Mitrović. Hernandez nieźle spisuje się w ataku, ale słabiej w bloku, natomiast Serbowie dopiero pod koniec sezonu zaczęli się rozkręcać. Czwarty obcokrajowiec Czech Karel Kvasnićka grał w kratkę

*P jak Puchar Polski - dzięki trzeciemu miejscu po pierwszej rundzie rozgrywek rzeszowianie bez eliminacji znaleźli się w turnieju finałowym Pucharu Polski. Tam w ćwierćfinale czeka na nich Jastrzębski Węgiel

*R jak reprezentacja - w tym roku rzeszowski klub tylko jednym zawodnikiem zasilił reprezentację Polski. Był nim libero Krzysztof Ignaczak. W reprezentacji Serbii grał natomiast Aleksandar Mitrović

*S jak Such Jan - trener, który pracował w Resovii cztery i pół roku. W grudniu zrezygnował jednak z prowadzenia zespołu, argumentując swoją decyzję tym, że nie doszedł do porozumienia z gwiazdami, które są w drużynie

*T jak trenerzy - w fazie zasadniczej było ich dwóch. W grudniu Andrzej Kowal zastąpił Jana Sucha i za wyniki w tym sezonie obaj są wciąż odpowiedzialni. Kowal pracuje bowiem z drużyną budowaną przez Sucha

*U jak urazy - te dotknęły praktycznie każdego z rzeszowskich siatkarzy. Był moment, gdy resoviacy mogli wystąpić w meczu tylko z jednym środkowym, podczas gdy w składzie mają ich aż pięciu

*W jak walkower - konto punktowe Resovii byłoby bogatsze o trzy „oczka”, gdyby nie pomyłka trenera Kowala w meczu z Politechniką w Warszawie. Rzeszowski szkoleniowiec wpuścił na boisko czwartego obcokrajowca, a regulamin PLS-u dopuszcza grę tylko trzech. W efekcie władze ligi, mimo odwołań rzeszowskich działaczy, przyznały walkowera dla Politechniki

*Z jak zmiany - przed sezonem zaszły bardzo duże. Drużyna została praktycznie całkowicie przebudowana, a w wyjściowej szóstce miejsce na początku sezonu ze starego składu znalazł jedynie Łukasz Perłowski

marcin.lew@rzeszow.agora.pl