ŁKS już bez Klatta

Marcin Klatt nie zagra już w ŁKS w tym sezonie. Po meczu z Jagiellonią Białystok właściciele drużyny z al. Unii rozwiązali z nim kontrakt
Sprowadzony latem 2007 roku piłkarz wystąpił w 12 meczach ligowych, ale gola nie strzelił. Już po powrocie ze zgrupowania w Turcji Klatt nie ukrywał, że chce odejść. - Nikt na mnie nie stawia. Mam 23 lata, dlatego siedzenie na ławce mnie nie interesuje - tłumaczył. Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok trener Mirosław Jabłoński próbował namówić Klatta do zmiany decyzji. Dał mu nawet kolejną szansę występu. Klatt na boisku pojawił się w 81 min, a w doliczonym czasie miał wyśmienitą okazję do pokonania bramkarza. Choć do bramki miał trzy metry, źle uderzył piłkę, która wyleciała poza boisko.

Ale fatalne pudło zadecydowało o losie napastnika, bo szefowie ŁKS rozwiązali z nim kontrakt. Do meczu z Legią Warszawa trener Jabłoński będzie musiał więc szukać zastępstwa do ataku. Sytuacja jest trudna, bo w piątek działacze Jagiellonii złożyli Algimantasowi Breikstasowi propozycję wykupienia Ensara Arifovivia. Bośniak nie urywa, że czeka już tylko na sfinalizowanie umowy, aby przenieść się do klubu z Białegostoku. Natomiast pozostali napastnicy - Adam Cieśliński i Kleyr - mają zbyt małe umiejętności, by grać w ekstraklasie.

Przed rundą wiosenną przed szkoleniowcem ŁKS postawiono zadanie zdobycia przynajmniej dziewięciu punktów w czterech pierwszych spotkaniach. Remis z Jagiellonią jeszcze nie przekreśla szans na zrealizowanie tego celu, ale plan jest już mało realny. W sobotę łodzian czeka spotkanie z Legią, a później zagrają u siebie z Cracovią i Groclinem Grodzisk Wielkopolski.

Nieoficjalnie można usłyszeć, że mecz z Legią może być ostatnim, w którym ełkaesiaków poprowadzi trener Jabłoński.

Najnowsze informacje