Sport.pl

Jastrzębie zbiło Resovię

Jastrzębski Węgiel w przedświątecznej kolejce Polskiej Ligi Siatkówki rozbił w Rzeszowie Asseco Resovię 3:0
- Dzisiaj nie było szans wygrać z tak dysponowanym Jastrzębiem - podsumował krótko sobotni mecz libero Asseco Resovii, Krzysztof Ignaczak. - Przez dwa pierwsze sety przeciwnik zagrał fenomenalnie. My nie mogliśmy skończyć ataku. Grali rewelacyjnie w bloku, w obronie, wyblokiem. Momentami odbijały się od nich takie piłki, które były wręcz nieprawdopodobne. Tak to jest w sporcie, że szczęście sprzyja lepszym, a lepsze dziś było Jastrzębie - dodał Piotr Łuka.

W dwóch pierwszych partiach mecz przypominał raczej pojedynek drużyn z dwóch przeciwległych biegunów tabeli, a nie spotkanie zespołów, które mają po tyle samo punktów. Goście od samego początku narzucili rzeszowian swój styl gry i szybko osiągnęli przewagę, którą ciągle powiększali. Doskonale zagrali w zagrywce i w konsekwencji w bloku, a i w ataku mylili się rzadko. - Pierwsze dwa sety były perfekcyjne i wydaje mi się, że to było nasze najlepsze spotkanie w tym sezonie - cieszył się trener Jastrzębskiego Węgla Roberto Santili. - Nie było wcale łatwo, tak jakby na to wskazywał wynik. Musieliśmy się sporo napracować, bo ta nasza przewaga nie wynikała wcale z błędów rywala, tylko z naszej bardzo dobrej gry - stwierdził z kolei atakujący gości Robert Prygiel.

Rzeszowian stać było jedynie na podjęcie walki w trzecim secie, ale choć w jego końcówce prowadzili nawet trzema punktami (20:17), nie potrafili wyrwać zwycięstwa rywalom.