Sport.pl

Wenger: Fabiański? Już walczy o miejsce w pierwszym składzie

- Gra Łukasza robi wielkie wrażenie. On już walczy o miejsce w pierwszym składzie - mówi o Łukaszu Fabiańskim Arsene Wenger, menedżer Arsenalu. Polak zagra dziś z Blackburn o półfinał Pucharu Ligi. Transmisja w nSporcie o 20.30
22-letni Polak jest na razie trzecim bramkarzem lidera Premier League. Gra tylko w Pucharze Ligi nazywanym "pucharem rezerwowych". Ale to żadna ujma, bo właśnie tam rok w rok trener Arsene Wenger sprawdza talenty wyszperane w wielu miejscach świata. Kilka lat temu w tych rozgrywkach błyszczał Cesc Fabregas, ogrywali się Mathieu Flamini czy Gaël Clichy. Na mecz z Blackburn Wenger zabrał np. Frana Meridę, kolejnego po Fabregasie wychowanka Barcelony w Londynie. Co dla Fabiańskiego najważniejsze, tak samo będzie już do końca Pucharu Ligi. Nawet w ewentualnym finale Francuz postawi na młodzież.

Ale mimo młodego wieku Fabiańskiego Wenger wypowiada się o Polaku w samych superlatywach. - Jego postawa robi wielkie wrażenie, ma ogromne zdolności. Podoba mi się jego inteligencja, sprawność fizyczna i zwinność - mówi Francuz.

Puchar Ligi kończy się jednak pod koniec lutego, a co dalej z Fabiańskim? - Dla mnie Łukasz już walczy o miejsce w pierwszym składzie, inni bramkarze ćwiczą z nim i nawet oni dziwią się, jak jest dobry - twierdzi Wenger. Nie wiadomo jednak, czy menedżer "Kanonierów" postawi na Polaka także w meczach Pucharu Anglii (Arsenal zaczyna 6 stycznia), bo na Emirates Stadium raczej zostanie Jens Lehmann.

Niemiec jest w tym sezonie tylko rezerwowym Manuela Almunii, kilka tygodni temu odgrażał się, że odejdzie, by przygotować się do mistrzostw Europy. Zimowej przeprowadzce przeciwna jest jednak pani Lehmann. W wywiadzie dla "Die Zeit" Niemiec powiedział, że żona nie chce słyszeć o przewróceniu całego życia na pół roku. Najprawdopodobniej bramkarz wypełni więc obowiązujący do czerwca kontrakt i dopiero wtedy wróci do Niemiec. Postawa żony może być też wymówką, bo wszystkie pojawiające się w niemieckiej i angielskiej prasie plotki zostały zdementowane. Przejściu do VfL Wolfsburg zaprzeczył trener Felix Magath, wypożyczenie do Manchesteru City wyśmiano.