Sport.pl

Porażka białostockich siatkarek w ekstraklasie

Białostockie siatkarki przegrały swe drugie spotkanie w Lidze Siatkówki Kobiet. Tym razem uległy na wyjeździe 1:3 Centrostalowi Bydgoszcz.
Białostoczanki jechały do Bydgoszczy pełne nadziei na wygraną. Rywalki bowiem w dotychczasowych spotkaniach w lidze również nie zachwycały. Niestety nadzieja okazała się płonna, a wszystko co najistotniejsze dla rozstrzygnięcia meczu Centrostalu z białostocką ekipą Pronaru Zeto Astwy AZS zdarzyło się w trzecim secie.

- Ta partia była najważniejsza i ona zdecydowała o końcowym wyniku - przyznaje szkoleniowiec białostoczanek Czesław Tobolski.

Wtóruje mu Jacek Grabowski, trener bydgoszczanek.

- Zgadzam się. Nasz pościg w końcówce trzeciego seta, który w końcu przyniósł sukces był rozstrzygający.

Sytuacja była arcyważna, bo w tym momencie w pojedynku był remis 1:1. Wcześniej spotkanie przebiegało niestety głównie pod znakiem błędów z jednej i drugiej strony. W pierwszej partii było ich w sumie piętnaście, głównie to autowe ataki zawodniczek obu zespołów. To była zresztą partia, która toczyła się w sposób bardzo wyrównany. Dwa punkty przewagi, to największe prowadzenie, jakie udało się wypracować czy to bydgoszczankom czy białostoczankom. Ostatnie dwie akcje skutecznie skończyły jednak gospodynie. Najpierw Dominika Kuczyńska, a potem po swej dobrej zagrywce, skutecznie zbiła piłkę Petia Cekowa.

- Nerwowo było w tym secie i w całym meczu zresztą też - stwierdza kapitan bydgoskiej ekipy Joanna Kuligowska.

W drugim starciu białostoczanki wykorzystały niemoc rywalek w ataku. Problem z przebiciem się przez dobrze funkcjonujący białostocki blok miała zwłaszcza Dorota Ściurka.

- Dlatego m.in. za to chwalę swoje obie moje środkowe - ocenia Tobolski. - Gorzej było z grą na skrzydłach.

Wobec słabej dyspozycji Ściurki trener Grabowski wprowadził w trzecim secie do gry Alicję Malinowską, która z sukcesem zajęła pozycję atakującej, a na przyjęcie przeszła Cekowa. Jednak to białostoczanki prowadziły w tej partii 23:20. Wtedy zaczęło się "wyrywanie" zwycięstwa. Gospodynie przede wszystkim dzięki dobrej grze Kuczyńskiej zdobyły trzy punkty i doprowadziły do wyrównania. Potem trwała walka punkt za punkt, aż wynik seta asem w sam narożnik boiska ustaliła Aleksandra Liniarska.

- To ja popełniłam w tej końcówce najwięcej błędów - przyznała się po meczu kapitan naszego zespołu Joanna Szyszko.

Trzeci set był zarazem ostatnim w którym trwała walka, białostoczanki w kolejnej partii nie potrafiły stawić rywalkom oporu.

- Żałuję sytuacji z trzeciej partii, gdyż przy naszym prowadzeniu 23:21 sędzia się pomylił, wskazał pole po bloku rywalek, a to był aut - narzeka Tobolski. - Mimo wszystko i tak nie powinniśmy przegrać tej partii w końcówce.

Białostoczanki w następnej kolejce zagrają przed własną publicznością, w sobotę podejmą silną ekipę z Muszyny.



Centrostal Bydgoszcz - Pronar Zeto Astwa AZS Białystok 3:1

Sety: 25:23, 20:25, 30:28, 25:11.

Centrostal: Kuczyńska, Ściurka, Cekowa, Liniarska, Kuligowska, Łunkiewicz, Leśniewicz (libero) oraz Malinowska, Naczk, Wysocka.

AZS: Gordiejewa, Koczorowska, Palczewska, Sachmacińska, Hendzel, Szeszko, Saad (libero) oraz Gierak, Kalinowska,

Inne wyniki 3. kolejki

Farmutil Piła - MKS Dąbrowa Górnicza 3:0 (25:18, 25:20, 25:14); Aluprof Bielsko-Biała - Winiary Kalisz 3:1 (25:19, 23:25, 25:23, 25:18); Muszynianka Muszyna - Stal Mielec 3:0 (25:18, 25:20, 25:20). Mecz AZS AWF Poznań - Energa Gedania Gdańsk odbędzie się w poniedziałek.

Tabela LSK

1. Winiary4910:5
2. Muszynianka266:0
3. Aluprof266:1
4. Farmutil367:3
5. Centrostal357:6
6. AZS Poznań334:7
7. Stal Mielec333:7
8. Gedania112:3
9. AZS Białystok 2 0 1:6

10. Dąbrowa Górnicza301:9
Osiem zespołów przystąpi do play-off. Dwie ostatnie ekipy będą grały o utrzymanie