Sport.pl

Dlaczego Lewandowski nie zagrał z Milanem?

- Chcieliśmy zagrać ofensywniej, ale Włosi pokazali nam, że serce w piłce to nie wszystko. Najmniejsze nasze błędy wykorzystali bezlitośnie - opowiada Sport.pl Mariusz Lewandowski, który nie grał we wtorkowym meczu Szachtara z Milanem 0:3
Dwa tygodnie temu na San Siro było 4:1 dla Włochów. Wtedy Polak grał w podstawowym składzie (tak jak w dwóch poprzednich meczach LM), we wtorek całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych. - Taka była decyzja trenera Lucescu - opowiada Lewandowski. - Liczyłem na występ, ale trener posłał do gry piłkarzy bardziej ofensywnych. Nie udał nam się dwumecz, widać, jaka jest różnica między nami i kimś takim jak Milan. Nieprzypadkowo są potęgą - albo wygrywają Ligę Mistrzów, albo są w finale czy półfinale. "Dziadkowie" pokazali nam, jak się gra w piłkę. Pokonali nas doświadczeniem i cwaniactwem. Do ich pola karnego graliśmy efektownie, ale okazji mieliśmy mało. Trener Ancelotti powiedział po meczu, że zagraliśmy dokładnie tak, jak oczekiwał. Mieliśmy zaatakować, a Milan skarcić nas z kontrataków. I tak zrobił.

Mimo dwóch porażek mistrzowie Ukrainy są blisko awansu - wygrali dwa pierwsze mecze (z Celtikiem 2:0 i Benficą w Lizbonie 1:0). Za trzy tygodnie Lewandowskiego i spółkę czeka wyjazd do Glasgow. - Po pierwszych wygranych apelowałem o spokój, żeby nie pisać o nas "objawienie Ligi Mistrzów" czy coś w tym rodzaju. Z Celtikiem zagramy najważniejszy mecz. Zwycięzca prawdopodobnie zagra dalej - mówi reprezentant Polski, który w ostatnim ligowym meczu wystąpił tylko 45 min. - Poprosiłem o zmianę, bo w walce o górną piłkę dostałem od rywala strzał z łokcia i nie widziałem na oko. Siniak jeszcze jest, ale grać już mogę.

Nim jednak Szachtar zmierzy się z zespołem Artura Boruca i Macieja Żurawskiego, wszystkich trzech kadrowiczów czekają mecze eliminacyjne z Belgią w Chorzowie i Serbią w Belgradzie. - To inna bajka, ale mam nadzieję, że w Glasgow zagramy już jako historyczni, bo pierwsi z Polski, finaliści mistrzostw Europy - mówi Lewandowski. - Wystarczy nam wygrać jedno spotkanie. Zrobimy wszystko... Nie, co ja mówię - nie ma innego wyjścia, awansujemy.

Lewandowski lepszy od Błaszczykowskiego? Ciekawa dyskusja na blogu Pingpongi